Monday, 30 September 2013

Rozdział 16

Otworzyłam jedno oko potem drugie, chociaż nie było to łątwe. Tak mi się nie chciało wstawać, ale nie będę leniuchować cały dzień wkoncu umówiłam się dzisiaj z Niallem. Miał to być zwykły wypad na miasto a potem obiad w jakiejś restauracji. Gdy będziemy w restauracji będę musiała mu coś powiedzieć, coś bardzo ważnego. Myślałam nad tym ostatni tydzień, i nie daje mi to spokoju. Zerwałąm się z łóżka i poszłam prosto pod prysznic. Branie prysznica zajeło mi okoo 20 minut. Wyszłam z kabiny i owinełam się miekkim ręcznikiem. Wytarłam się dokładnie, i ruszyłam w strone szafy. Wybrałam coś odpowiedniego na dzisiejszą pogodę. Następnie wysuszyłam włosy i pozwoliłam im opaść na moje ramiona. Za chwile usłyszałam dzwięk pukania do drzwi, które zaraz otworzyłam. Moim oczom ukazał się Niall. Dałam chłopakowi buziaka na przywitanie, po czym złapałam za torebkę i wyszliśmy z mojego tym czasowego apartamentu. Ruszyliśmy w stronę centrum handlowego. Spacerowaliśmy tak rozmawiając na wszystkie tematy aż doszliśmy to celu. Pochodziliśmy po paru sklepach, kupiłam sobie, pare ładnych rzeczy. Za które Niall oczywiście nie pozwolił mi zapłacić , ja się uparłam że ja zapłace, ale on nie uległ. Blondyn też kupił sobie pare nowych rzeczy , a przez rzeczy mam na myśli nowy snap-back oraz nowe buty, które mu doradziłąm żeby wziął. Po paru godzinach łażeniu po sklepach poszliśmy do restauracji w której Niall zarezerwował nam stolik. Usiedliśmy przy stoliku który nam wskazała miła starsza pani. Kelner podał nam karty , za co mu podziękowaliśmy. Chwile się zastanawialiśmy co zamówić , ale wkońcu się zdecydowaliśmy na kurczaka w przyprawie. Oddaliśmy kelnerowi karty i zaczeliśmy rozmawiać. -Te zakupy mnie kiedyś wymęczą.- zaśmiał się Irlandczyk. -Musze przyznać że z nikim tyle nie chodziłam po sklepie co z tobą, jesteś naprawde nie zdecydowanym człowiekiem, i jedynym chłopakiem którego widziałam żeby tyle wybierał buty.- zachichotałam. -Nie śmiej się ze mnię .- powiedział przy czym zrobił mine obrażonego dzieciaka.   W między czasie kelner przyniósł nam nasze zamówienie. Gdy jedliśmy już deser , postanowiłam mu powiedzieć coś co planowałam zrobić już na początku naszego spotkania.  -Niall.- zaczełam, na co on tylko zamruczał. -Musze ci coś powiedzieć.- kontynuowałam. -Coś się stało ? .- zapytał zamieszany. -Nie... wsumie to tak. Nie możemy być razem..- powiedziałam a Niall popatrzył się na mnie z dużymi oczami,a łyżka którą jadł lody spadła na talerz. -Źle ci ze mna ? .- zapytał smutny. -Nie to nie chodzi o to... tylko to wszystko dzieje się tak szybko. Znamy się bardzo krótko, a już myślimy o związku , spaliśmy ze sobą.. to dla mnie wszystko za szybko. I do tego za trzy dni wracam do domu , na zakonczenie roku szkolnego, a związek na odległość to nie dla mnie. Przepraszam...- powiedziałam po czym wyszłam z restauracji ze łzami w oczach. Cały czas myślałam o tym wydarzeniu...


______________________________________________________________

No więc tak, w ostatnim poście poprosiłam o 2-3 komentarze a był tylko jeden ;c I jak pod tym nie będzie przynajmniej 2-3 komentarzy nie dodam już następnego. WIdzę że z dnia na dzień jest więcej wejść , ale nikt nie pozostawia po sobie śladu :c 
PS. przepraszam z a jakie kolwiek błędy. 

Saturday, 27 July 2013

Rozdział 15

Hej, [T.I] , wejdź , miło cie znowu widzieć.- powiedziała dziewczyna Malika, i wpuściła mnie do środka. -Napijesz sie czegoś? - zaproponowała. -A wiesz co, mogę sie napić herbaty.- odpowiedziałam z uśmiechem a ta go odwzajemniła. Zaraz na dół zeszła reszta dziewczyn, i przyłączyły się do picia herbaty. Gadałyśmy tak o wszystkim, i usłyszałyśmy jak otwierają się drzwi frontowe. I zaraz w pomieszczeniu zobaczyliśmy sylwetki chłopaków z pełnymi reklamówkami. -No ładnie, my tu wychodzimy na zakupy a tu jakaś babska imprezka.-zaśmiał się Liam i pocałował Danielle w policzek i odstawił zakupy na stół. A ja ruszyłam, w stronę Niallera. - Cześć kotek, przyszłam ci oddać twoje rzeczy.- powiedziałam do niego. - Nie musiałaś ich przynosić mógłbym po nie przyjechać.- odpowiedział i zrobił to samo co Liam, czyli odłożył reklamówki pełne zakupów. - Byłam w pobliżu, i postanowiłam że ci je podrzuce.- oznajmiłam. - Nie cieszysz się że przyszłam ? Ja mogę iść jeżeli chcesz . -powiedziałam i poszłam po swoją torebkę. Niall szybko pobiegł za mną i mnie zatrzymał. - Kochanie ja nic takiego nie powiedziałem, chodź do góry. - jak powiedział,tak też zrobiliśmy. Chłopak rzucił sie na łóżko, i oznajmił że zakupy były wyczerpujące. - No co ty , chyba nie były aż tak męczące ? - zaśmiałam się. - Oj, nie wiesz jak bardzo , z Louisem nie da się robić zakupów, a to jeździł wózkiem, i omało co nie potrącił jakiejś starszej pani, to testował wszystkie zabawki dla dzieci które grają , i powiedz mi jak z nim ma sie robić zakupy ? - powiedział Niall, a ja sie głośno zaśmiałam, i dałam mu buziaka w nos. - Dobra ja sie już zbieram, bo jutro mamy być na próbie z samego rana, i jutro też jest występ, więc musimy jeszcze dokończyć całą choreografię, bo nie wszystko jest dopracowane. - oznajmiłam i zaczęłam schodzić na dół. - Czekaj odwiozę cię. - krzyknął Niall schodząc po schodach. Zgodziłam się , i ubraliśmy buty, po czym wsiedliśmy do auta. Niall odpalił silnik i ruszyliśmy w stronę mojego apartamentu. - O czym tak myślisz ? - powiedział Niall i złapał za moją rękę która znajdowała się na moim kolanie. Uśmiechnełam się do niego. - O niczym. Powiedziałam i zaraz już musiałam wysiąść z pojazdu. Dałam blondynowi całusa na pożegnanie i ruszyłam do mojego apartamentu. Otworzyłam drzwi i wyszłam do środka, poszłam wziąść prysznic, i przebrałam się w ciepłą piżamę. Zjadłam coś i polozylam sie spać. Wstałam bardzo wcześnie z rana i poszłam na próbę. Włączyliśmy muzykę, i ruszaliśmy się w jej rytmie. Po udanej próbię, poszłam z Natalią i Gośką, coś zjeść na miasto. Zdecydowałyśmy się na rybę z frytkami, nie przepadam za tym ale skusiłam się bo dziewczyny chciały. Usiedliśmy przy jednym z wolnych stolików i zaczęłyśmy rozmowę. - Nie zagadniecie co sie stało ?! - powiedziała podekscytowana Natalia, i zaraz po tym powiedziała o co jej chodzi. - Serioo?! To fajnie. - powiedziała Gośka podekscytowana. - Jaki on jest ? - wypytywałyśmy Natalie,  o chłopaka z którym sie umówiła. Spotkała go po tym ja ja wyszłam z kawiarni, podobno jest boy Belieberem, i do tego jest przystojny. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Zobaczyliśmy która godzina i pobiegłyśmy z powrotem do studia bo zaraz miałyśmy występ. Przebrałyśmy sie w odpowiednie stroje i pomalowałyśmy. O nie, tylko nie to. Pomyślałam sobie. Zrobiło mi się nie dobrze, i oznajmiłam o tym dziewczyny. To pewnie z nerwów, albo po tej rybię która była ochydna. Pobiegłam do łazienki, i zaczęłam wymiotować. Naszczęście mi się polepszyło. Poprawiłam makijaż i zaraz wychodziłyśmy na scenę. Poszło nam nawet dobrze, co ja gadam? Było świetnie ! Przynajmniej lepiej niż na próbach. Przebrałyśmy sie, i rozeszłyśmy sie, każda w swoją stronę. Jak tylko weszłam do swojego apartamentu, poszłam się wykąpać i poszłam spać. Obudził mnię dźwięk mojego telefonu. Okazało się że Natalia robi dzisiaj u siebie imprezę i kazała też zaprosić chłopaków i ich dziewczyny, dlatego dzwoniła. Zanim się obejrzałam, była już 15, a impreza była o 17. Zaczęłam sie ogarniać, bo zapewne wyglądałam jak jakieś zombie. Najpierw ogarnełam swój apartament, a potem poszłam się szykować. Po falowałam swoje włosy, zrobiłam lekki ale dosyć wyzywający makijaż oraz ubrałam krótką i obcisłą sukienkę. Zaraz była 16:50 , więc poszłam do Natali. Poznała nas ze swoim nowym chłopakiem, czyli tym z którym się umówiła wcześniej. Na imprezie świetnie się bawiłam, oczywiscie trochę tez wypiłam, więc jak już poczułam ze już nie mam siły ruszyłam w stronę swojego apartamentu, Niall mnie odprowadził, dałam mu namiętnego buziaka na porzegnaniei weszłam do środka i sie polożyłam spać. 

______________________________________________________________


Przepraszam za jakiekolwiek błędy, ale pisałam to na iPadzie . 2-3 komentarze a dodam następny rozdział :) 

Tuesday, 28 May 2013

Rozdział 14

Następnego dnia.

Obudził mnie śmiech. Nie mogłam podnieść głowy bo strasznie mnie bolała.

-Wstawać gołąbki.- usłyszałam głos Harrego, i wtedy zorientowałam się że leże całkiem naga na kanapie razem z Niallem. Oblałam się rumieńcem, było mi bardzo wstyd. Tylko modliłam się żeby reszta nie zeszła na dół ale na moje nieszczęście, tak się stało. - Uuu, a co tu się działo w nocy ? .- zapytał Louis na co reszta zachichotała. -Niall wstawaj kurna ! .- budziłam blondyna, który twardo spał. -Co się dzieje ? Co się stał..- nie dokończył zdezorientowany Niall. -O kur*a.- powiedział pod nosem. -Macie 2 minuty żeby pójść na górę a my nie będziemy patrzeć. - oznajmił Liam po czym zaczął liczyć a my zaczęliśmy biec owinięci kocem na górę do pokoju Irlandczyka. -Ale wpadka.- zaśmiał się blondyn. -No co ty nie powiesz ? .- odpowiedziałam mu a potem oznajmiłam go że idę wziąć prysznic. Przejechałam lekko palcami przez moje za kołtunione włosy i weszłam pod prysznic. Pozwoliłam moim włosom opaść na moje ramiona i delektowałam się ciepłością wody spływającej po moim ciele. Po 15 minutach wyszłam z łazienki owinięta w ręcznik. -Masz kochanie ubierz na razie moje ubrania a po śniadaniu zawiozę cię do domu.- powiedział. Ja szybko założyłam na siebie dresy i luźną bluzkę Nialla po czym zeszliśmy razem na dół do reszty. -Macie zrobiliśmy tosty.- poinformował nas Zayn, a my zasiedliśmy do stołu i zjedliśmy nasze śniadanie ze smakiem popijając pomarańczowym sokiem. - To co u was się działo w nocy, jeżeli można wiedzieć ? .- zapytała wścibska Eleanor, a my z Niallem się na siebie popatrzyliśmy i zarumieniliśmy. -Nie twoja sprawa Eleanor.- powiedział oschle Niall. -Okej, okej, nie to nie.- rzekła. Po śniadaniu Niall odwiózł mnie do domu, całą podróż przesiedzieliśmy cicho, byliśmy wstrząśnięci tą sytuacją z rana. Byliśmy już przed moim apartamentem Niall dał mi buziaka na pożegnanie i rozeszliśmy się w swoje strony. Otworzyłam drzwi mojego apartamentu, i położyłam klucze na stoliku obok. Poszłam wybrać świeże ciuchy odpowiednie na dzisiejszą pogodę, po czym je założyłam na siebie. Postanowiłam się spotkać z Natalią. Poszłam do jej apartamentu obok,i zapukałam lekko w drzwi, które zaraz mi otworzyła. -Ooo, cześć [T.I] wejdź .- poinstruowała mnie rękoma żebym weszła do środka. -. Idziemy gdzieś ? Jest ładna pogoda, co ty na to żeby pójść na kawę do Starbucksa ?- zapytałam brunetkę. -Hmm w sumie czemu nie ? Czekaj tylko się jeszcze umaluję ok ? .- jak to Natalia, zawsze musiała wyglądać ładnie, chociaż i tak już była ładna bez tego malowania. -Już możemy iść.- oznajmiła biorąc klucze z ławy. Natalia zamknęła drzwi i ruszyłyśmy spacerkiem w stronę Starbucksa. - Ej widziałam tą sprawę z Joshem..tak z Joshem, kto to w ogóle jest ? .- spytała mnie Natalia, a ja nie chciałam o tym gadać ale odpowiedziałam jej bo przecież to moja przyjaciółka więc ma prawo wiedzieć takie rzeczy prawda ? Opowiedziałam jej tą sytuację krótko i na temat. Nie była zadowolona zachowaniem Josha, zresztą tak jak ja. Także opowiedziałam jej o naszej wpadce z Niallem dzisiaj z rana, śmiała się w niebo głosy. Zaraz stałyśmy przed wejściem do kawiarni, otworzyłyśmy drzwi i zobaczyłyśmy że jest pełno ludzi w środku, nie wiedzieliśmy co się dzieję. Zignorowaliśmy to i przedostaliśmy się do lady, gdzie zamówiłyśmy nasze napoje. - O ja pierdziele , Natalia patrz ! .- krzyknęłam do niej i pokazałam palcem a ona popatrzyła się w stronę człowieka na którego pokazywałam palcem. -Ja nie wierze ! To J...Justin.. B-bieber.- mówiła w niebo wzięta. Ona od zawsze była zakochana w Justinie była chyba największą belieberką jaką kiedykolwiek w życiu znałam. Szybko ruszyła w jego stronę, ciągnąc mnie za sobą. -Czy można zrobić sobie z tobą zdjęcie ? .- zapytałam na co on pokiwał głową w geście zgodzenia się. Zrobiłyśmy sobie z nim zdjęcie i chwilę z nim gadaliśmy. -A więc, jesteście z Polski, tak ? .- zapytał na co odpowiedziałyśmy. -Byłem tam, strasznie mi się podobało.- oznajmił. - Czy ja cię skądś nie znam ? .- skierował pytanie w moją stronę. -Nie sądzę..- powiedziałam, w końcu skąd taka supergwiazda miała by mnie znać ? Potem spojrzałam się co trzyma w ręku..gazeta. Chłopak zobaczył na co się patrze i zaglądnął na pierwszą stronę. Oczywiście znajdowała się tam ta sytuacja z Joshem, przecież to był tak nie dawno, ludzie nie dadzą spokoju. -Ooh, już chyba wiem skąd cię kojarzę.- oznajmił. Zaraz się rozeszliśmy, Natalia jeszcze chwilę tam została i z nim gadała, a ja poszłam do domu Nialla żeby oddać mu pożyczone rzeczy. Zapukałam do jego drzwi, i otworzyła mi Perrie. -Hej , [T.I], wejdź, miło cie znowu widzieć.- powiedziała przyjaźnie dziewczyna Malika.

________________________________________________________________________________
I jak się podobało ? Nie miałam za bardzo czasu napisać tego rozdziału, bo laptop mi się popsuł i zapomniałam hasła do konta -.- ale już je odzyskałam :) Ale laptop nadal jest popsuty więc niewiem kiedy dodam następny, ale może uda mi się jeszcze na rodziców laptopie coś dodać :)  Jak myślicie co będzie dalej ? Jak się potoczą sprawy ? Napiszcie w komentarzu. Nie dodam następnego rozdziału jak nie będzie przynajmniej 3-5komentarzów, bo wydaje mi się jak bym pisałą to opowiadanie tylko dla siebie :c 

/Niallowa <3

Wednesday, 22 May 2013

Rozdział 13


Zaczęłam wiercić się, tak aby blondyn mnie puścił na podłogę, chociaż i tak to nic nie dało.
Puść mnie ! .- wydarłam się na niego.
Jesteś tego pewna ? .- zapytał co ja tylko potwierdziłam, a chłopak ruszył z powrotem w miejsce w którym przed chwilą siedziałam i rzucił mnie na łóżko. - Niall ! Kurde no , przestań!! .- krzyczałam poprzez śmiech ponieważ chłopak mnie łaskotał. - No okej,okej .- powiedział i zostawił mnie w spokoju. A ja ruszyłam do mojej szafy i wyciągnęłam jakieś ciuchy dopasowane do dzisiejszej pogody. A było bardzo gorąco. Poszłam do łazienki się przebrać i uczesać no i jak zawsze nałożyć lekki makijaż. Po 15 minutach byłam już gotowa. - No to gdzie tak chciałeś iść ? .- zapytałam. - Idziemy do wesołego miasteczka z chłopakami i ich dziewczynami, a ty idziesz z nami.- oznajmił. Nie miałam ochoty protestować, bo szczerze mówiąc dawno nie byłam w wesołym miasteczku, i miałam ochotę zabawić. Wyszliśmy z Niallem z mojego apartamentu a ja go zamknęłam na klucz. Blondyn splótł nasze ręce i szliśmy w stronę wesołego miasteczka. - Gdzie oni będą czekać ? .- spytałam. - Spotkamy się na miejscu .- oznajmił. Spacerowaliśmy i gadaliśmy o wszystkim i o niczym aż w końcu dotarliśmy tam gdzie mieliśmy. Przywitaliśmy się z wszystkimi, i poszliśmy kupić bilety. W wesołym miasteczku było tyle atrakcji ! Nie wiedzieliśmy od czego zacząć, chłopaki oczywiście chcieli iść na kolejkę górską, na którą ja bałam się wejść, nigdy nie lubiłam takich rzeczy, za dużo naoglądałam się horrorów w których coś się stawało właśnie na takich rzeczach. - No prosimy cię [T.I], nie bój się będziemy obok, nioo plosę .- przekonywał mnie Harry z oczkami słodkiego kotka. -No okej, ale jak coś mi się stanie..- zaczęłam ale Niall nie pozwolił mi dokończyć i pociągnął mnie w stronę kolejki. Ujrzałam śmierć przed oczami. Bałam się jak cholera, ale zrobiłam to tylko dla chłopaków. Zajęliśmy swoje miejsca, ja siedziałam koło Niallera, A reszta też siedziała parami, oprócz Harrego on siedział z jakimś facetem, który też szedł na kolejkę górską. Zapieliśmy pasy, no i przejażdżka się zaczęła. Na początku było okej bo jechała wolno, ale potem... to było piekło. Darłam się w niebo głosy, i przytulałam do Nialla jak najbardziej mogłam. On też krzyczał ale nie tak głośno jak ja, i on się śmiał bo mu się to podobało ale mi wręcz przeciwnie. W końcu piekło się skończyło, wychodziliśmy z naszego wagonika. Ja zachwiałam się , miałam nogi jak z galarety. Szybko złapałam się Nialla i przytuliłam do niego. - Już kochanie, nic ci nie jest, nie było tak źle. - zaczął się śmiać, na co ja popatrzyłam się an niego zło wrogim wzrokiem w odpowiedzi. Wszyscy nie wiedzieli o co chodzi, i się na nas patrzyli. - Kochanie ? - spytał Liam, a my zaczerwieni się na niego poparzyliśmy i nie wiedzieliśmy co powiedzieć. Zapomnieliśmy że im tego nie powiedzieliśmy. - Aww, jak słodko, ale czemu nam tego nie powiedzieliście co ? Ta trudno było ? Dobra ruszamy na następną atrakcje ! .- oznajmił Harry. Po całym dniu atrakcji, wróciliśmy do domu chłopaków. - O Jezu ale jestem zmęczona .- żaliła się Eleanor, wszyscy tylko kiwnęli głową na oznakę że oni też. - Zamawiamy żarcie ? .- powiedział Niall. Typowy Niall tylko jedzenie mu w głowie. - W sumie ja też jestem głodna .- powiedziałam a wszyscy potwierdzili. Zamówiliśmy jedzenie i gadaliśmy. - No to powiedzcie nam jak to się zaczęło, jak długo jesteście razem ? .- skierowała Perrie pytanie do mnie i Nialla. - Bardzo krótko .- odpowiedzieliśmy, bo taka była prawda. Pół godziny później, przyjechała pizza, każdy zjadł tyle ile mógł i powoli się zbierali już do swoich pokoi żeby pójść spać. - Dobra ja już się muszę zbierać bo jest już późno .- oznajmiłam. - Nigdzie nie idziesz, nie pozwolę ci tej porze wracać, zostań dzisiaj na noc co ? Prosze .- błagał mnie blondyn. - Nie przesadzaj nie będę wam przeszkadzać, nie jest jeszcze aż tak późno że nie mogę sama wrócić, a zresztą nie mam swoich rzeczy .- powiedziałam i ruszyłam w stronę przedpokoju. My ci coś pożyczymy .- powiedziała Danielle. Wszyscy mnie namawiali żebym została, a więc tak zrobiłam. - Chcecie jeszcze się czegoś napić ? - spytał Harry. - No po jednym możemy się napić i idziemy spać .- powiedział Louis i popatrzył się na Eleanor a ta się zgodziła. - My w sumie też po jednym możemy .- powiedział Zayn. No więc poszliśmy do kuchni i przysiedliśmy przy stole i wypiliśmy po jednym. Szczerze mówiąc trochę więcej niż jeden, wszystkim wódka wchodziła tak dobrze jak nigdy dotąd. Wszyscy poszli do góy zostałam tylko ja i Niall. Gadaliśmy i śmialiśmy się tylko nie za głośno żeby nie obudzić reszty, i jeszcze trochę wypiliśmy. Nagle nasze usta były złączone w pocałunku, i nasze języki toczyły walkę. Po chwili byliśmy już na kanapie nadal się całując.

_____________________________________________________________________________

Jak myslicie co się stanie w następnym rozdziale ? Przeraszam za jakie kolwiek błędy , tak jak zawsze xd :D 
Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział, powinien być za niedługo. :)

Niallowa <3  

Rozdział 12


Zobaczyłam flesze, wszędzie flesze. Nic innego w tej chwili nie mogło być gorszego od paparazzi. Szybko wstałam z krzesła i odeszłam od stolika przy którym przed chwilą siedziałam z Joshem. Zaczęłam biec w stronę mojego hotelu. Parę paparazzi biegło za mną ale się nie poddawałam, i próbowałam ich ignorować. Po paru minutach byłam już na miejscu, szybko pobiegłam do pokoju. Gdy już byłam w pokoju zatrzasnęłam drzwi, i lekko zsunęłam się po drzwiach, po czym schowałam głowę pomiędzy kolana. - Jak to się mogło stać ? Wczoraj całowałam się z Niallem, a dzisiaj jeszcze Josh mnie pocałował, co sobie o mnie pomyślą ? Pewnie teraz będzie to w gazetach i tak dalej, ja tego nie wytrzymam...- pomyślałam sobie. Z moich zamyśleń wyciągnęło mnie pukanie do drzwi. Szybko wytarłam pojedynczą łzę spływającą po moim ciepłym policzku i otworzyłam drzwi. Jeszcze tego brakowało. To był Niall, nie miałam ochoty się teraz przed nim tłumaczyć.
Niall? C..co ty tu robisz ? .- Zapytałam go
Chciałem coś wyjaśnić .- powiedział stanowczo, a ja już wiedziałam o co mu chodzi.
Wejdź, proszę ..- pokazałam ręką żeby wszedł do mojego pokoju.
Możesz mi wyjaśnić co to znaczy ? .- pokazał mi artykuł ze zdjęciem na którym znajdowałam się ja i Josh. Jak to cholerstwo dostało się tak szybko do gazet ?! To było zaledwie godzinę temu.
To nie jest tak jak myślisz...- próbowałam się wytłumaczyć
A jak ? Jednego dnia się ze mną całujesz, a następnego z innym, co jak co ale z Joshem ?! .- odpowiedział z trochę wyższym tonem.
Proszę cię daj mi wytłumaczyć, i proszę nie krzycz na mnie .- powiedziałam cicho po czym pojedyncza łza spłynęła po moim policzku tak jak wcześniej.
Dobrze już nie będę, wytłumacz mi to.- odpowiedziała
Na próbę przyszedł Josh, zaprosił mnie po próbie do kawiarni, a na miejscu pocałował mnie, ale ja tego nie odwzajemniłam, nawet przyłożyłam mu, ale tego oczywiście te pieprzone paparazzi nie umieścili w gazecie, myślisz że jestem taka że oszukuje facetów ? Jeszcze na dodatek Josh ma dziewczynę. - tłumaczyłam się, a blondyn przyglądał mi się, jak bym była brudna na twarzy.
Nie wierzysz mi prawda ? Wiedziałam ...- rzekłam, i skryłam twarz w dłoniach, a łzy same zaczęły mi spływać strumykami.
Oczywiście że ci wierzę [T.I] .- odpowiedział i przytulił mnie, a ja jego.
[T.I] ? .. -zawahał się Niall
Mhmm .- wymruczałam w odpowiedzi
Popatrz się na mnie .- powiedział Niall i podniósł mój podbródek, i mnie pocałował a ja to odwzajemniłam.
Kocham cię .- powiedział między pocałunkami.
Ja ciebie też .- odpowiedziałam.

*Następny Dzień*

Przetarłam oczy, i spojrzałam na zegarek. Wskazywał 9.27 , na szczęście dzisiaj była sobota więc nie musiałam iść na próbę. Założyłam moje miękkie kapcie na nogi i ruszyłam w stronę mojej mini kuchni w moim apartamencie. Zrobiłam sobie jajecznice na śniadanie, i szybko ją pochłonęłam bo byłam bardzo głodna. Po śniadaniu poszłam wyszczotkować zęby. Postanowiłam się dzisiaj nigdzie nie ruszać więc zostałam w mojej piżamie. Poszłam usiąść na łóżko i włączyłam laptopa. Weszłam na twittera, i oczywiście zobaczyłam dużo hejtów o tej sprawie co się wczoraj wydarzyła, i o której zamierzałam zapomnieć, więc wyłączyłam twittera. Zaczęłam grać w the sims 3, moja ulubiona gra. W tej grze miałam zrobioną swoją rodzinkę. Byłam w niej ja Niall i nasze dzieci.
Usłyszałam pukanie do drzwi.
Proszę ! .- krzyknęłam, i zaraz po tym drzwi się otworzyły. W framudze drzwi pokazała się sylwetka Nialla.
Ubieraj się wychodzimy .- oznajmił mnie blondyn.
Niee, ja tu zostaję ! .- powiedziałam mu.
Nie wydaje mi się, jeżeli sama się nie ubierzesz, ja to zrobię.- odpowiedział i wziął mnie na ręce i ruszyliśmy w stronę mojej szafy.

_________________________________________________________________________

Jak się podobało ? 

Niallowa <3  

Rozdział 11


No spoko, ale najpierw musimy podejść do mnie żebym się przebrała, i możemy iść .- odpowiedziałam na co on tylko pokiwał głową i poszliśmy w stronę mojego pokoju w hotelu. Blondyn czekał na moim łóżku kiedy ja w tym czasie wzięłam szybki prysznic i się przygotowałam. Po 20 minutach byłam już gotowa założyłam buty i wzięłam torebkę po czym wyszliśmy.
To gdzie chciała byś pójść ? .- zapytał mnie Irlandczyk
Zaskocz mnie .- odpowiedziałam, i ruszyliśmy w nieznany mi kierunek.
No to gdzie idziemy ? .- zapytałam go
Kazałaś mi cię zaskoczyć więc czekaj aż będziemy na miejscu .- powiedział tylko i ruszyliśmy dalej. Po paru minutach byliśmy już na miejscu, była to piękna cicha plaża. Nikogo nie było oprócz nas, słychać było tylko szum faj obijających się o brzeg. Spacerowaliśmy nieopodal brzegu i gadaliśmy o wszystkim i o niczym, nawet nie zorientowałam się kiedy nasze dłonie się splotły. Nagle blondyn się zatrzymał i staliśmy twarzą w twarz, nos w nos. Blondyn patrzył się w moje oczy a ja w jego, chwilę jeszcze staliśmy w tej pozycji a usta blondasa przybliżały się co raz bliżej moich by po chwili złączyć je w pocałunku. Był delikatny i namiętny. To było moje marzenie, zresztą nie tylko moje ale wiele directioners. Bałam się że paparazzi zrujnuje moje i za równie Nialla życie, jeżeli tylko byśmy zostali parą. Nie opuszczą nas na krok, chociaż jego i tak już nie opuszczają. Rozłączyliśmy nasze usta z pocałunku i spacerowaliśmy dalej.
Wiesz co ? To moje ulubione miejsce zawsze tutaj chodzę jak mam jakiś problem albo gdy chcę posiedzieć sam. .- powiedział do mnie
Ktoś wie o tym miejscu ? .- skierowałam pytanie w jego stronę.
Teraz tak, tylko ty .- powiedział i uśmiechnął się do mnie.
Chodź, idziemy robi się już chłodno i późno .- rzekł i ruszyliśmy z powrotem. Gadaliśmy jak jacyś starzy przyjaciele, przy nim czułam się bosko, ale coś mnie zżerało od środka, jakaś mała cząstka mnie mówiła żeby tego nie robić, żeby nie zawierać z nim związku. Blondyn odprowadził mnie do mojego pokoju i pocałował lekko w policzek na pożegnanie po czym odszedł. Zmyłam makijaż zjadłam kolacje, przebrałam się w piżamę, umyłam zęby i położyłam się spać. Wstałam o tej samej godzinie jak zawsze, wykonałam poranną toaletę i ruszyłam w stronę studia. Na miejscu przywitałam się z Gośką, Natalią Danielle i resztą. Zośki dzisiaj nie było na próbie bo zachorowała, oby szybko wyzdrowiała, ale wracając do tematu, ruszyłyśmy na swoje miejsca i rozpoczęłyśmy próbę. Connie miała problem z czasem i nie nadarzała ale po godzinie zaczęło się wszystko układać. Mieliśmy 30 minut przerwy, więc poszłam napić się wody i trochę odpocząć. Siedziałam po turecku na podłodze i przeglądałam twittera na telefonie, nagle zrobiło mi się ciemno bo ktoś zakrył mi oczy rękoma, domyślałam się kto to.
Ej no weź te ręce .- powiedziałam, po czym tajemnicza osoba zabrała ręce z moich oczu, odwróciłam i ukazała mi się inna osoba od tej którą przypuszczałam że jest. Był to Josh.
Hej mała, nie zadzwoniłaś od tamtego czasu i doszły mnie słuchy że teraz jesteś w Londynie więc postanowiłem cię odwiedzić .- powiedział do mnie.
Nie wiem czy to najlepsza pora, teraz mam próbę i właśnie mi się przerwa z kończyła .- odpowiedziałam.
Spoko, przyjdę po ciebie po próbie, i gdzieś wyskoczymy .- zapytał a raczej oznajmił mnie i wyszedł.
Po godzinie skończyliśmy próbę, i tak jak mówił Josh już na mnie czekał.
Daj torbę schowam ją do bagażnika .- powiedział chłopak i zabrał ode mnie torbę i zrobił to co powiedział. Po czym wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy.
Gdzie jedziemy ? .- zapytałam go
Do kawiarni .- odpowiedział i uśmiechnął się do mnie. Po paru minutach byliśmy na miejscu, zajęliśmy stolik i zamówiliśmy coś do picia. Rozmawialiśmy o w sumie to wszystkim ponieważ nie znaliśmy się za dobrze. Po jakimś czasie zamilkliśmy. Josh zbliżał się do mnie coraz bliżej był tuż przed moją twarzą. Pocałował mnie a ja tego nie odwzajemniłam i uderzyłam go z liścia.
Za co to ? .- powiedział i złapał się za policzek. Co ty sobie wyobrażasz ? Ja cie znam tylko jakiś czas a ty od razu mnie całujesz, i na dodatek masz dziewczynę .- odpowiedziałam
I wtedy stało się coś najgorszego co w tej chwili mogło się stać.

____________________________________________________________________

Jak myślicie co się stanie potem ? Dajcie znać w komentarzu 

Niallowa <3

Rozdział 10


Na próbie bardzo się zmęczyłam, myślałam że już nie wyrobie. Ale się nie poddawałam, układ na początku wydawał się trochę skomplikowany ale potem nie było tak źle. Po 3 godzinach próby w końcu mogliśmy wrócić.
[T.I] czekaj ! .- krzyknęła Danielle w moją stronę i zaraz znalazła się koło mnie
Tak ? .- zapytałam ją
Nie chcesz iść na lody ze mną i chłopakami ? .- spytała mnie.
Chętnie, ale nie będę wam przeszkadzać ? .- skierowałam pytanie w stronę Danielle.
No coś ty, chodź idziemy .- powiedziała po czym złapała mnie za rękę i pociągnęła mnie w stronę drzwi.
Danielle, czekaj , obiecałam moim koleżanką że pójdziemy się po szlajać po Londynie razem .- rzekłam w stronę dziewczyny z burzą loków na głowie.
W czym problem ? Niech idą z nami ! .- powiedziała, po czym poszłam do moich koleżanek poinformować ich o tym i spytać czy chcą iść z nami, oczywiście że się zgodziły. Zapoznałam dziewczyny z Danielle, i ruszyliśmy w drogę, by zaraz spotkać się z chłopakami. Oni już na nas czekali na miejscu, jak nas zobaczyli od razu podbiegli w naszą stronę.
[T.I] ?! - spytał Niall
Tak to ja.- odpowiedziałam i się uśmiechnęłam do niego.
Co ty tu robisz ? .- spytał ponownie.
Przyjechałam tu bo będę tańczyć w zespole dla X-Factora.- rzuciłam
Jak to ?! Nic nam nie powiedziałaś ?! Chyba zwariowałaś, następnym razem powiedź nam chcieli byśmy wiedzieć o takich rzeczach, i to że będziesz w tym samym mieście co my .- odpowiedział blondyn po czym mnie przytulił.
Oczywiście, następnym razem was poinformuje, aa to jest Gośka, Zośka i Natalia .- przedstawiłam im moje koleżanki.
Miło was poznać . - odpowiedział i podał im rękę, po czym chłopacy zrobili to samo.
Jakie chcecie lody ? .- zapytał nas Liam, a każdy odpowiedział jakie chce.
Ja poproszę cztery gałki truskawkowe, waniliowe,czekoladowe i miętowe ! .- powiedział Niall a wszyscy się z niego zaczęliśmy śmiać, no tak to u niego normalne przecież to żarłok. Jedliśmy lody i gadaliśmy o wszystkim i o niczym, ale jak zawsze wszystko co dobre szybko się kończy. Musieliśmy już z dziewczynami wracać do hotelu bo jutro znowu mamy próbę, a było już dosyć późno.
My musimy już wracać, bo jutro mamy próbę i musimy wcześnie wstać , Pa .- powiedziałam po czym każdego przytuliłam na pożegnanie, i odeszłam z Gośką, Zośką i Natalią. Gdy wróciłam wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać. Zanim się obejrzałam zapadłam w głęboki sen. Wstałam o 6.00 założyłam na siebie legginsy i do tego bluzkę nad pępek, po czym włosy związałam w wysoką kitkę i nałożyłam lekki makijaż. Zaraz potem wyszłam i skierowałam się w stronę studia. Za parę minut byłam już na miejscu, przywitałam się z każdym i zaczęliśmy próbę. Po godzinie trenowania mieliśmy krótką przerwę. Poszłam do Danielle i chwile gadałyśmy.
O popatrz kto przyszedł .- powiedziała Danielle, a ja skierowałam się tam gdzie ona się patrzyła. Do studia właśnie weszli Liam oraz Niall., uśmiechnęli się w naszą stronę i pomachali.
Co wy tu robicie ? .- zapytałam chłopaków.
Ja przyszedłem do Danielle popatrzyć trochę , a Niall nie miał nic do roboty więc przyszedł ze mną.- powiedział Liam.
Dobra dziewczyny, koniec przerwy! .- oznajmił nas nasz choreograf, po czym wszyscy poszli na swoje miejsca. Rozpoczęła się muzyka, każdy ruszał się w jej rytm w odpowiednim czasie. Pierwszą solówkę miała Rose, drugą Danielle a trzecią ja. Nadszedł czas na moją solówkę, wczułam się w muzykę i poruszałam do niej tak jak byśmy współgrały. Potem znowu wszyscy razem tańczyliśmy i tak zakończył się nasz uład. Szybko poszłam napić się wody bo byłam bardzo spragniona. Napiłam się zimnej wody a potem przetarłam spocone czoło końcówką mojej bluzki. Nagle podszedł do mnie Niall. Oczywiście pochwalił mój ' talent ', chociaż ja raczej bym tego tak nie nazwała. - Może chciała byś gdzieś dzisiaj wyskoczyć ? .- zapytał niepewnie, a ja stałam tam w szoku nie wiedząc co odpowiedzieć.

______________________________________________________________________

Jak się podobał rozdział ?

Niallowa <3