Wednesday, 22 May 2013

Rozdział 9


Po tym jak dziewczyny poszły do domu weszłam na twittera, zobaczyłam tam dużo twittów o mnie. Nie wszystkie to hejty, ale oczywiście ich też nie zabrakło. Jak czytałam nie które to po prostu chciało mi się płakać. Nie dość że to to jeszcze paparazzi czaili się pod moim domem. To mnie przerasta. Z zamyśleń odciągnął mnie dźwięk pochodzący od mojego telefonu. Jak zobaczyłam nadawce wiadomości uśmiechnęłam się, był to Harry. Napisał że widział te wszystkie wiadomości na temat mojej osoby, kazał mi się tym nie przejmować i że przeprasza za to że mnie w to wciągnęli. Odpisałam mu że nie ma za co przepraszać bo w końcu się to uspokoi, przynajmniej taką mam nadzieje. Przypomniałam sobie że już jutro mam występ, więc przećwiczyłam układ jeszcze parę razy, za bardzo nie mogłam się skupić i nie wychodziło mi to za dobrze miałam obawy że nie dam rady wystąpić jutro. Dostałam SMS od nieznanego numeru, w treści było napisane czy wszystko u mnie w porządku, na co ja tylko odpisałam kto piszę. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź, była to Danielle. Pisałyśmy jeszcze chwilkę i poszłam się wykąpać. Jutro do szkoły więc musiałam się zaraz położyć, ale przed tą czynnością weszłam jeszcze na mój fan-page. Chyba na stronce rozpoznali że to ja bo dużo osób zaczęło pisać do nas kim jestem dla 1D. Napisałam status że tylko jesteśmy przyjaciółmi nic więcej, i że pomogłam im kiedy mieli problem. Oczywiście zaczęli się jarać tym że oni mają przyjaciółkę Polkę, nie dziwie im się ja też bym tak zrobiła na ich miejscu. Potem położyłam się spać. Nie miałam siły wstać, ale musiałam bo dzisiaj szkoła w sumie to nie szkoła tylko zawody taneczne. Wykonałam codzienną ranną toaletę i założyłam na siebie strój w którym miałam wystąpić. Wzięłam szybko jabłko w rękę i wyszłam na przystanek. Oczywiście nie obyło się bez paparazzi. Na szczęście nie było ich tak dużo, przynajmniej tak mi się wydawało. Po paru nastu minutach byłam już na miejscu, po sprawdzeniu obecności wszyscy ruszyliśmy w stronę autokaru który miał nas tam zawieść. Zaraz byliśmy na miejscu, poszliśmy jeszcze raz wszystko przećwiczyć i zanim się obejrzeliśmy był czas na nas. Zaraz mieliśmy zacząć tańczyć strach mnie zżerał, ale jakoś dałam rade. Po ukończeniu naszego układu parę następnych grup zatańczyło, byli także bardzo dobrzy jak my. I nadszedł najgorszy moment, wybierali zwycięzce. Z niecierpliwością czekaliśmy na werdykt. Nie mogłam uwierzyć w to co się właśnie stało, wypowiedzieli naszą grupę. Zdobyliśmy 1 miejsce ! To znaczyło że nasza 7 osobowa grupa wystąpi w X-factorze jako tancerze. Nie mogłam w to uwierzyć, nie które marzenia się spełniają. Zaraz jak wyszliśmy zadzwoniłam do rodziców i im o wszystkim powiedziałam, cieszyli się ze mną. Jedyne co było najgorsze to to że się nie będę widzieć z rodzicami bardzo długi czas. Aż pół roku. Mówi się trudno. Po 30 minutach drogi byłam już w domu, zaczęłam pakować wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy na wyjazd. Już za godzinę ruszamy do Londynu. Przyjechał pod mój dom autokar do którego wsiadłam i przywitałam się zresztą, usiadłam obok Gośki, chwile gadałyśmy i ona zasnęła tak samo jak ja. Po paru godzinach jazdy przebudziłam się, byliśmy już na miejscu. Przeciągnęłam się oraz wzięłam swoje walizki by zaraz z nimi ruszyć do hotelu. Recepcjonistka dała każdemu kluczyk do pokoju i wszyscy udaliśmy się do nich.
Pokój 69 .- powiedziałam sobie w myśli, po czym otworzyłam do niego drzwi i weszłam do środka, odłożyłam bagaż na bok i poszłam wziąć prysznic. Pozwoliłam moim włosom opadnąć na moje ramiona ze swobodą i poczułam jak orzeźwiająca woda okrywa moje ciało. Po 15 minutowym prysznicu przetarłam się ręcznikiem, żeby moje ciało się trochę wysuszyło i założyłam na siebie swoją wygodną i cieplutką piżamkę. Położyłam się spać i zanim się obejrzałam zapadłam w głęboki sen. Obudził mnie budzik o 8.30, musiałam się zacząć szykować na próbę. Ubrałam się odpowiednio, spięłam włosy w wysokiego nie ładownego koka i nałożyłam lekko makijaż. Dziewczyny przyszły po mnie do mojego pokoju i razem ruszyłyśmy w stronę studia w którym mieliśmy tańczyć. Nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę resztę tancerek z X-Factora. Zaraz byłyśmy na miejscu.
[T.I] ?! [T.I] !! .- usłyszałam głos dobiegający z naprzeciwka mnie i zobaczyłam jak Danielle biegnie w moją stronę i mnie przytula.
[T.I] co ty tu robisz kochana ? .- zapytała mnie.
Będę tu tańczyć .- odpowiedziałam i się do niej uśmiechnęłam na co ona odpowiedziała tak samo.
Czemu wcześniej nic nie mówiłaś że tańczysz ? .- spytała mnie.
Jakoś tak, nie mam się czym chwalić .- powiedziałam, po czym poszłyśmy na swoje miejsca.

________________________________________________________________________

Jak się podobało ? A może nie podobało ? Dajcie znać w komentarzu 

Niallowa <3   

Rozdział 8


Co ty robisz ? .- zapytał mnie Zayn, a ja nie wiedziałam co odpowiedzieć, połknęłam ślinę gdy chłopak złapał mnie za rękę i się na mnie popatrzył.
Co to ma być ? [T.I] ja się pytam co to ma być ?! .- powiedział chłopak a raczej lekko krzyknął.
Bo..bo..bo..j..ja.. .- zaczęłam.
Przestań Zayn, [T.I] dlaczego to robisz ? Proszę cię wytłumacz nam to.- rzekł Irlandczyk troskliwym głosem, po czym mi zaczęły spływać łzy po policzku. Niall podszedł do mnie i mnie przytulił co zrobiła i reszta.
Wiecie co, po prostu szczęście mi nie sprzyja..- zaczęłam mówić
[T.I] to nie jest problem żeby się ciąć.- powiedział Louis
Skąd wy to możecie wiedzieć ? Macie fantastyczne życie, fanów i wiele dużo innych rzeczy..- zaczęłam mówić ponownie.- tak, może i kiedyś niektórzy z was nie mieli najlepszego życia ale to wszystko się skończyło, macie teraz wszystko macie talent.. a ja ? .- kontynuowałam.
[T.I] ty też masz talent ! Grasz na instrumencie, do tego jesteś przepiękna i masz wspaniały charakter..- powiedział Harry, po czym zaczęłam się śmiać.
Ja mam talent ? To tylko jakieś amatorskie granie, nie jestem przepiękna ja nawet nie jestem ładna, jestem odrażająca gruba mogła bym wymieniać tak chyba z tydzień..- dokończyłam
Nie wasz się tak mówić ! Jesteś piękna, każdy ma w sobie jakieś piękno, tylko ty jeszcze tego w sobie nie dostrzegasz..- powiedział Niall.
A teraz uśmiechnij się, i obiecaj nam że już nigdy tego nie zrobisz..- kontynuował.
D..dobrze, obiecuję.. dziękuje wam, nie wiem co bym bez was zrobiła Kocham Was ! .- Krzyknęłam po czym przytuliłam ich bardzo mocno. Zeszliśmy na dół i zjedliśmy obiad, potem oglądaliśmy film na DVD.
Wszystko co dobre szybko się kończy, trzeba się już zbierać.- oznajmiłam chłopaków i ich dziewczyny.
No niestety.- powiedział Niall z smutnym głosem.
Będę za wami tęsknić, mam nadzieje że czasem będziecie się ze mną kontaktować.- odpowiedziałam po czym ich przytuliłam.
No pewnie że będziemy ! .- powiedziała Danielle.
No to do zobaczenia następnym razem..- rzuciłam i wyszłam przed dom po czym weszłam do taksówki która miała mnie odwieźć do domu. Pomachałam chłopakom przez okno,i czułam jak łza spływa mi po policzku. Nagle dostałam SMS od Niallera napisał żebym wytarła łzę i przestała płakać, pewnie zobaczył jak łza zaczęła spływać mi po policzku. Spojrzałam przez okno i się do niego uśmiechałam i zaraz dostałam następnego SMS. W treści pisało ' Tak lepiej. xxx' . Po dłuższej jeździe dotarłam do domu poszłam się wykąpać i poszłam spać w końcu jutro szkoła.
Przetarłam lekko powieki i wstałam z łóżka. Poszłam na dół zjeść śniadanie potem umyłam zęby uczesałam się, ubrałam i lekko pomalowałam. Po czym ruszyłam na przystanek autobusowy. Po paru minutach przyjechał autobus na który czekałam. Zaraz byłam w szkole i ruszyłam na pierwszą lekcję, czyli lekcja tańcu. Występ był tuż tuż, więc wszyscy musieli wziąć się w garść i zacząć ćwiczyć nasz układ. Przećwiczyliśmy nasz układ do piosenki 'Don't You Worry Child- Swedish House Mafia' po raz enty, i w końcu mieliśmy czas na przerwę. Moje przyjaciółki cały czas się mnie pytały czemu nie chciałam się z nimi spotkać i czemu nie było mnie wczoraj w szkole. Nie mogłam im powiedzieć prawdy, bo by wszystkim wygadały, im mniej osób wie tym lepiej. Skłamałam że źle się czułam. Chyba uwierzyły. Na przerwie jakoś tak wszyscy się na mnie gapili to było trochę dziwnie bo chyba normalnie wyglądałam. W końcu zabrzmiał dzwonek wolności. Ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych to co tam zobaczyłam przeraziło mnie. Było tam wiele reporterów, i co najdziwniejsze czekali na mnie.. Zaczęli mnie wypytywać co mnie łączy z 1D i takie różne rzeczy, ja nie miałam ochoty odpowiadać więc powiedziałam tylko że jestem ich koleżanką nic więcej. Moje przyjaciółki nie wiedziały co się dzieje, więc postanowiłam im powiedzieć prawdę w miejscu gdzie nikt nas nie usłyszy więc pojechałyśmy do mnie do domu. Na początku były trochę złe że im tego nie powiedziałam ale potem mnie zrozumiały i wybaczyły. I pierwsze co to chciały żebym ich zapoznała z nimi, powiedziałam im że to nie możliwe bo pewnie się z nimi już nie zobaczę, na pewno o mnie już zapomnieli.

________________________________________________________________________

Jak zwykle , przepraszam jak są jakieś błędy 

Niallowa <3

Rozdział 7


Wszyscy siedzieliśmy razem na dole, Liam siedział na fotelu a Danielle na jego kolanach i tak samo Zayn i Perrie, Louis i Eleanor siedzieli na podłodze opierając się o kanapę na której siedziałam razem z Harrym a Niall jak to on jadł coś w kuchni pomimo tego że przed chwilą jedliśmy śniadanie. Przeglądałam twittera, po czym zaczęłam grać w jakąś grę o 1D, polegała ona na tym żeby odgadnąć do jakiej piosenki należą słowa które były na ekranie. Za każdym razem jak odgadłam telefon wibrował, czyli cały czas.
Z kim ty tam tak piszesz że co chwile przychodzą ci wiadomości ? .- zapytał mnie Harry
Nie pisze z nikim tylko po prostu gram w grę.- odpowiedziałam nie odrywając wzroku od małego ekranu urządzenia mobilnego.
To w co ty tak grasz że ci cały czas telefon wibruje ? .- zapytał jeszcze mnie loczek jeszcze raz, po czym się zaśmiał tak samo jak reszta. Po czym popatrzył na wyświetlacz telefonu i przyglądał się co robię.
Boże, ty chyba znasz naszą każdą piosenkę co ? .- powiedział rozbawiony
Nieprawda, jeszcze nie znam tych które wydacie na następnej pycie.- odpowiedziałam rozbawiona. Po czym wszyscy zaczęli chichotać.
Weź to przełącz ! .- krzyknęłam szybko po czym zaczęłam szukać pilota od telewizora żeby przełączyć na następny kawał.
Co ? O co ci chodzi ? .- zapytał zamieszany Liam.
Nie widzicie co leci ?! .- rzekłam p czym wskazałam na telewizor na którym leciała piosenka The Wanted, chłopacy szybko złapali za pilot i przełączyli na następny kanał. A ja zaczęłam skakać jak opętana po całym salonie tańcząc i śpiewać. Chłopacy popatrzyli się na ekran telewizora i zorientowali się że leci ich piosenka One Way Or Another i dołączyli się do mnie nawet Niall przyszedł z kuchni żeby się do nas dołączyć. Jak piosenka się skończyła wszyscy powróciliśmy do naszych poprzednich miejsc.
Boże ale z ciebie wariatka .- oznajmili chłopcy a ich dziewczyny tylko to potwierdziły.
W końcu jestem Directionerką prawda ? .- odpowiedziałam po czym wszyscy wybuchli śmiechem.
A tak w ogóle [T.I] chciałem się spytać co u was się w nocy działo ? Cały czas krzyczałaś i oddawałaś dziwne dźwięki .- powiedział Liam po czym ja się zaczerwieniłam. I zupełnie nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć otworzyłam szeroko oczy i się na niego gapiłam.
Spokojnie, tylko żartowałem ! Żebyś ty widziała swoją minę.- powiedział i zaczął się śmiać, na co ja nic nie zrobiłam tylko skierowałam się w stronę kuchni. Po paru minutach szukania odpowiedniego przedmiotu wróciłam z nim w ręce do pokoju.
No to teraz masz za swoje.- powiedziałam i zaczęłam gonić Liama po całym salonie a w sumie o domu z łyżką w ręku. Po kilkunastu minutach ganiania się z Liamem opadliśmy obydwoje na kanapie i zaczęliśmy się śmiać zdyszani.
Dobra [T.I] wygrałaś, już więcej nie będę z ciebie żartować.- oznajmił chłopak.
No i dobrze ! .- odpowiedziałam z rozbawionym głosem. Po czym popatrzyłam się na moją ręke i zaczęłam panikować. I nerwowo szukać moich bransoletek.
Kurde gdzie one są do jasnej cholery .- powiedziałam sama do siebie.
Co się stało [T.I] ? Czego szukasz ? .- spytał Niall
Kur*a gdzie one są ! Moich bransoletek widzieliście je gdzieś ? Aha ! Łazienka.- krzyknełam po czym pobiegłam do łazienki w której ostatnio byłam. Nie ma nigdzie nie ma ! Zaczełam się wydzierać chyba na cały dom.
O co chodzi [T.I] ? Nie martw się znajdą się twoje bransoletki a jak nie to kupimy ci nowe .- oznajmił Niall
To nie o to chodzi ja je muszę mieć teraz !.- powiedziałam do blondyna lekko wykrzykując mu to w twarz. Kosmetyki tak kosmetyki.- pomyślałam sobie. Po czym zleciałam na dół do dziewczyn.
Macie jakiś fluid lub puder ? .- spytałam szybko kierując to pytanie do Danielle,Perrie i Eleanor.
Tak zobacz u mnie na toaletce.- odpowiedziała Eleanor a ja szybko pobiegłam do wskazanego mi miejsca. Jest ! Znalazłam fluid, pasował do mojej karnacji więc nie było tak źle. Wzięłam trochę fluidu na palec i zaczęłam rozsmarowywać go po moim nadgarstku gdy nagle chłopacy weszli do pokoju.

____________________________________________________________________________

Przepraszam za jakie kolwiek błędy 

Niallowa <3   

Rozdział 6


Masz mój numer, jak chcesz to dzwoń.- powiedział Josh, a chłopacy się na niego dziwnie popatrzyli. Po czym on wyszedł z garderoby i zostałam sama z chłopakami.
Dobrze wam poszło ! To chyba najlepszy dzień w moim życiu .- pochwaliłam ich
No wiesz, tak to jest jak ktoś jest zawodowcem .- rzekł Louis po czym wszyscy zaczęli się śmiać.
Ty i Josh.. coś was łączy ? .- zapytał mnie Harry niepewnie.
Nie a co ? Zazdrosny ? .- powiedziałam po czym oblałam się rumieńcem
I to nie wiesz jak ! .- odpowiedział loczek, po czym zaczął mnie łaskotać. I wszyscy się zaraz do niego dołączyli. Po paru minutach chłopacy przestali mnie dręczyć łaskotkami.
[T.I] zostaniesz dzisiaj u nas na noc ? .- zapytał Zayn
No w sumie czemu nie ? Mogę zrobić sobie jeden dzień więcej wolnego.- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
Ale, no wiecie..- zaczęłam nie pewnie
Co się stało ? .- spytał ponownie Zayn
Nie będę wam przeszkadzać ? A co jak paparazzi zobaczy jak z wami wracam ? .- powiedziałam smutnym głosem.
Nie martw się [T.I]! Wszystko będzie ok, powiemy że jesteś naszą koleżanką. I jak ty mogłaś pomyśleć że będziesz nam przeszkadzać?! To chyba najgłupsza rzecz jaką mogłaś powiedzieć, gdyby nam to przeszkadzało to byśmy ci tego nie proponowali!.- oznajmił blondyn, a reszta tylko się zgodziła z jego słowami.
No to ruszamy w drogę .- wykrzyczał Liam, p czym wszyscy poszliśmy w strone wyjścia i poszliśmy do tour-busa który zawiózł nas do ich domu. Po 15-20 minutach dotarliśmy na miejsce. Ich dom był niesamowity, chociaż nie wiem czy określenie dom jest dobre, powinnam raczej użyć słowa willa ! Weszliśmy wszyscy do środka, wnętrze było przepiękne. Takie przestrzenne ale zarazem bardzo przytulne. Pewnie jakiś bardzo dobry i sławny architekt go zaprojektował.
Rozgość się [T.I]! Czuj się jak u siebie .- rzucił Louis z uśmiechem.
Zaraz przyjdzie Eleanor,Perrie i Danielle więc będziesz miała szanse je poznać .- oznajmił mnie Liam.
Oo, jak miło zawsze marzyłam je poznać, zresztą tak samo jak was .- odpowiedziała po czym chłopacy poszli zamówić coś do jedzenia jak to oni, i wyjęli parę drinków na stół.
O kurde lepiej to schowaj, [T.I] jeszcze nie może przecież pić .- ostrzegł Liam Harrego.
Ej, spokojnie nie raz piłam, w końcu mam już 17 lat co nie ? .- powiedziałam do Liama
No dobra ale nie dużo ! .- krzyknął
No dobra niech ci będzie .- powiedziałam rozbawiona. Po jakiś czasie dziewczyny przyszły każda z nich mi się przedstawiła co ja odwzajemniłam. Zjedliśmy trochę jedzenia które zamówili chłopacy i wypiliśmy parę drinków.
Może pogramy w butelkę ?! .- zaproponował wesoły Hazza
Ja się zgadzam .- powiedział Nialler, po czym każdy się zgodził i zaczęliśmy grę. Najpierw wypadło na Hazze który miał się całować z Perrie, oczywiście Zayn go ostrzegł żeby nie za długo bo inaczej będzie zazdrosny na co wszyscy wybuchliśmy śmiechem, i tak każdy całował się po kolei, najczęściej wypadało na mnie, Harolda oraz blondyna tak zwanego Nialla.
Lekko otworzyłam oczy i rozejrzałam się na około gdzie jestem to co zauważyłam wokół siebie było dziwne. Leżałam pomiędzy Niallem a Harrym tak jak wtedy gdy zostali u mnie na noc. Ale wtedy to był inny przypadek bo nie było miejsca,a tutaj każdy miał swój pokój i do tego nawet ja miałam jeden pokój tak zwany pokojem gościnnym.
Cholera, ale mnie łeb boli .- oznajmił Harry.
Kur*a Niall co ty tu robisz ? .- spytał blondyna
Też bym chciał to wiedzieć .- odpowiedział mu, po czym obydwoje się na mnie spojrzeli.
Chyba za dużo wczoraj wypiliśmy..- powiedział
Tak myślisz ? .- odpowiedziałam, na co wszyscy zareagowaliśmy tak samo, czyli śmiechem potem ruszyliśmy na dół zrobić sobie śniadanie. A następnie poszliśmy się odświeżyć, nie miałam ciuchów na przebranie więc Niall pożyczył mi swoje dresy i bluzkę a Louis bluzę.

_____________________________________________________________________________

Jak się podobało ? Czego oczekujecie dalej ? 

Niallowa <3

Rozdział 5


Otworzyłam lekko moje ciężkie powieki i przyzwyczajałam się powoli do słońca padającego przez okno do mojego pokoju, i zerknęłam szybko przez jedno oko na mój telefon która godzina. Kur*a, 8.30 spóźniłam się do szkoły – pomyślałam sobie. Szybko poszłam umyć zęby nawet nie jadłam śniadania bo wiedziałam że nie mam czasu i zaczęłam nakładać szybko lekki makijaż po czym zaczęłam się czesać. Boże ale ja jestem głupia ! - powiedziałam sama do siebie, po czym zorientowałam się że dzisiaj mamy wolne od szkoły ponieważ jest tak zwane angielskie święto 'Bank Holiday'. Wtedy ma się wolne bo królowa płaci w ten dzień, i nie trzeba chodzić do pracy, w sumie tylko nie którzy bo parę osób i tak musiało iść. I w takie właśnie dni nie chodzimy do szkoły, ja naprawdę jestem taka głupia, że nawet nie pamiętam kiedy mam wolne ? Najwyraźniej tak. Poszłam na dół nałożyć Dusty jedzenie, po czym sama zrobiłam sobie śniadanie i usiadłam przy stole by je zjeść. Po chwili coś mnie wystraszyło, a była to wibracja która pochodziła z mojego telefonu. Wzięłam urządzenie do ręki, dostałam wiadomość od Harrego.
Nie zapomnij o dzisiejszym koncercie, całuję Harry xx.- Uśmiechnęłam się do ekranu komórki na samą myśl o tym wydarzeniu. Poszłam na górę wybrać jakiś strój na koncert. Po godzinie kombinowania co mam założyć zdecydowałam się na rajtuzy które miały wzorek przez które wydawało się jakby były to podkolanówki, dżinsowe krótkie spodenki i do tego bluzka z One Direction wsadzona do środka. Oczywiście nie zabrakło biżuterii. Spojrzałam na zegarek, została jeszcze godzina do wyjazdu. Zaczęłam się ubierać w strój który uszykowałam wcześniej, potem pomalowałam się ale już nie delikatnie tylko trochę bardziej wyraźniej. Włosy lekko podkręciłam i byłam już gotowa żeby wyjść, i przeżyć najlepszą noc w moim życiu. Zaraz taksówkarz którego zamówili chłopcy zabrał mnie na miejsce gdzie się odbywało całe zdarzenie. Po godzinie jazdy byliśmy już na miejscu. Było tam tyle fanek że nie mogłam w to uwierzyć. Wszystkie były bardzo podekscytowane, co wyrażały przez pisk. Chociaż było parę opanowanych ale było widać że nie mogą się już doczekać, zupełnie tak jak ja. Po jakimś czasie zaczęli kasować nasze bilety i powoli wpuszczać na sale gdzie wszystko miało się odbyć. Miałam miejsce w pierwszym rzędzie, co mnie jeszcze bardziej cieszyło. Sala zapełniła się cała w przeciągu paru minut, gdy już wszyscy zajęli swoje miejsce włączyli filmik początkowy, oglądałam go tysiąc razy na internecie ale teraz oglądało się jeszcze lepiej niż wtedy ponieważ było to na żywo. Zaraz jak się skończył filmik chłopacy wparowali na scenę. Wszyscy wstali z miejsca i zaczęli wiwatować, co ja też uczyniłam. Chłopcy zaczęli od piosenki Live While We're Young. Gdy doszło do piosenki Little Things rozkleiłam się tak jak wtedy gdy grałam na keyboardzie a chłopacy śpiewali. Louis dostrzegł mnie i zobaczył jak wycieram łzy, zaczął się do mnie uśmiechać i i pomachał do mnie. Z tego co zrozumiałam z jego szeptania to powiedział żebym się rozchmurzyła, na co odpowiedziałam szerokim uśmiechem. Dobiegł koniec koncertu, wszyscy z biletami V.I.P poszli na salę gdzie czekali na nas już chłopcy. Zobaczyli jak wchodzę i się do mnie uśmiechnęli, na co ja odpowiedziałam tak samo. Zaczeło się od Zayna, to on najpierw podpisał mi płytę po czym zrobił to Liam,Louis,Harry i oczywiście Niall.
Poczekaj w tamtym pokoju,ok ? .- powiedział Niall, i wskazał mi palcem jakiś pokój obok.
Spoko.- rzekłam z uśmiechem po czym ruszyłam w miejsce które przed chwilą wskazał mi Irlandczyk. Weszłam do pokoju były tam kanapy,wieszaki na których wisiały jakieś cciuchy, oraz toaletki na którym było mnóstwo kosmetyków. To zapewnię musiała być ich garderoba. Nagle zobaczyłam Josha, perkusistę 1D. Podeszłam bliżej niego, i zaczęłam konwersacje.
To..t..ty..ty jesteś Josh?! Mogę autograf ? .- zapytałam podekscytowana.
Jasne, a dla kogo mam napisać? I jak się tu znalazłaś? Tylko osoby z bandy mogą tu wchodzić.- powiedział.
Tak wiem, Niall kazał mi tutaj zaczekać, i podpisać dla [T.I] .- powiedziałam po czym się zarumieniłam.
Dla [T.I] najpiękniejszej dziewczyny na świecie Josh xx .- wyszeptał gdy pisał ten tekst na kartce którą mu dałam żeby mi się podpisał.
Dziękuje bardzo, ale nie musiałeś tego pisać wiem że nie jestem ładna.- rzekłam
Co ?! To nie prawda ? Chyba sobie żartujesz, jesteś najładniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek widziałem. - odpowiedział po czym się zaczerwieniłam. Zaraz potem chłopacy weszli do garderoby.
O, widzę że poznałaś już Josha .- powiedział Louis z uśmiechem.  

_____________________________________________________________________________

Przepraszam za wszelkie błędy 

Niallowa <3

Rozdział 4


Po godzinie siedzenia na ogródku, poszliśmy przygotować się do końca. Włosy rozpuściłam i lekko pofalowałam i nałożyłam lekki makijaż. Byłam już gotowa, w sumie wszyscy byliśmy gotowi oprócz Zayna nie mógł się zdecydować na żadną koszulkę. Kazałam mu wybrać to w której będzie mu widać mięśni, nie dlatego że mi się podobała koszulka, chociaż i tak była dosyć ładna ale dlatego żebym miała na co patrzeć, ale jak się domyślacie jak się jest w ich towarzystwie to jest się na co patrzeć. Po 15 minutowym wybieraniu koszulki Zayna wyszliśmy z mojego domu i ruszyliśmy w strone kina, była ładna pogoda więc poszliśmy na piechote. Za jakieś 20 minut byliśmy już w kinie. Wybraliśmy się na film pod tytułem 'Dark skies', był to horror. Na początku nie chciałam na niego iść bo zabardzo boje się horrorów ale chłopacy tak nalegali że uległam. Byliśmy już na sali usiedliśmy na swoich miejscach. Siedziałam pomiędzy Niallerem a Louisem. Oczywiście Niall cały czas coś jadł, jak to on a Zayn i Liam prawie cały czas gadali dopóki ich nie uciszyłam. Nie był taki zły ten horror, chociaż w pewnym momencie bardzo się wystraszyłam i zaczełam się przytulać do Nialla, na co on tylko wziął objął mnie swoim umięśnionym ramieniem i przyulił mnie mocno do siebie. W tej chwili zapomniałam o filmie, a szczególnie o strachu. W jego ramionach czułam się bezpiecznie, i jeszcze do tego jego zapach. Pachniał tak ładnie, wziełam głęboki wdech i zaciągnełam się jego perfumami. W jego ramionach zostałam już do konca seansu wrazie czego żebym mogła się do niego przytulić. Jak już wyszliśmy przed kino zdzwonił mój telefon. To mama, i w tej chwili przypomniało mi się że dzisiaj z tatą lecą do Polski a ja nawet się z nimi nie pożegnałam. Szybko odebrałam i przeprosiłam mame za to że się z nią nie pożegnałam. Powiedziała że nic nie szkodzi i że zaraz będą na lotnisku. Potem rozłaczyłam się i ruszyliśmy tym razem taksówką do mojego domu bo było już troche zimniej i nie chcieliśmy żeby ktoś ich rozpoznał, chociaż mieli okulary i przyzwoite peruki żeby nikt tego nie zrobił. W taksówce leciała ich piosenka Kiss You przy której szalelśmy a szczególnie ja. Wkoncu jestem directionerką co nie ? A jeżeli jest się directionerką to ma się już to we krwi że przy ich piosenkach się wariuje. Po 10 minutach jazdy byliśmy już na miejscu, kierowca zaparkował na ulicy naprzeciwko mojego domu po czym zapłaciliśmy mu i wyszliśmy z auta i skierowaliśmy się w strone moich drzwi frontowych. Byliśmy już troche zmęczoni dzisiejszym dniem, więc usiedliśmy u mnie na łóżku a niektórzy na podłodze i piliśmy zimny napój.
Grasz na keyboardzie? .- zapytał Louis
No troche, ale nie jestem w tym za dobra .- powiedziałam po czym się zaśmiałam
A zagrasz nam coś ? .- zapytał ponownie
No dobra ale macie się nie śmiać ! Bo ja naprawdę dopiero się ucze, i jaką piosenke ? .- zkierowałam pytanie do chłopaków
A jakie znasz ? .- powiedział Liam, po czym wymieniłam tytuły piosenek które umiem zagrać.
Boże , ty umiesz chyba praktycznie wszystkie nasze piosenki ! .- oznajmił Harry
No, troche prawda ale cicho.- zaśmiałam się
No to może Little Things ? .- zapytał Niall, po czym zgodziłam się i zaczełam grać. I do tego chłopacy śpiewali, to był chyba najlepszy moment w moim życiu. Łzy zaczeły mi spływać po policzku, zaraz gdy skonczyła się piosenka.
[T.I] dlaczego płaczesz coś się stało ? .- zapytał zatroskany Liam
Nie nic się nie stało, po prostu nie moge uwierzyć że to się dzieje naprawdę. A wy co byście zrobili jak by się wasze marzenia spełniły ? .- powiedziałam przez łzy.
Chodź tu do mnie .- rzekł Niall po czym wystawił ramona i wyraznie pokazując żebym poszła się z nim przytulić, po czym to zrobiłam.
No chłopaki czasz się zbierać .- oznajmił Paul
Serio ? Musimy już iść ? .- spytali chłopacy Paula, na co on odpowiedział że tak bo mają koncert jutro.
[T.I] mamy coś dla ciebie w zamian że nas przenocowałaś .- powieział Harry po czym wręczył mi koperte, którą otorzyłam. Były to bilety na ich koncert z Vipem. Powiedziałam że nie moge ich przyjąć bo nie będę miała dojazdu, i zeby dali go komus innego. Oni powiedzieli zeby się nie martwic ze załatwią dojazd. Po czym ich przytuliłam i się porzegnaliśmy.

_____________________________________________________________________________

Dajcie co myślicie w komentarzu :) 

Niallowa <3  

Rozdział 3


Niall odrazu spytał się co się stało, powiedziałam że nic ale powiedział że mi nie wierzy i żebym im powiedziała, może jakoś pomogą mi. Odpowiedziałam mu że czytałam tylko opowiadanie i się wzruszyłam. Po jakimś czasie odłożyłam telefon an bok I kontynuowałam słuchanie muzyki odwróciłam się na bok by mieć wygodną pozycję do spania, lekko przytulałam się do Nialla ale widać było że mu to nie przeszkadzało. Po krótkim czasie zasnęłam.

Otworzyłam oczy I powoli przyzwyczajałam się do światła dziennego, odwróciłam głowę w bok I zobaczyłam jak Louis I Zayn próbują coś zrobić z moim telewizorem. Tylko zastanawiało mnie co.
Ooo, patrzcie [T.I] wstała ! .- krzyknął Liam, po czym wszyscy się na mnie rzucili.
Spokojnie chłopacy, zgnieciecie mnie .- powiedziałam ledwo co próbując wydostać się z ich objęć.
Moge was o coś zapytać ? .- rzekłam
Jasne, pytaj o co chcesz ! .- odpowiedział Niall
Możecie mi powiedzieć do cholery co wy robiliście z moim telewizorem ?! .- zapytałam
No bo to jest chyba po chińsku, I chcieliśmy to jakoś przestawić na angielski .- odpowiedział Harry, na co ja się zaczełam głośno śmiać.
Co cię tak śmieszy ? .- powiedział zdezorientowany Zayn
Wiecie że jestem polką prawda ? .- zapytałam nadal się śmiejąc, na co oni pokiwali głowami.
Mam dekoder z polski, więc wszystko jest po polsku, i nie mam angielskiej anteny więc nie będzie telewizora po angielsku ! Ale z was matołki hahah że wy się nie skapneliście.- odpowiedziałam nadal rozbawiona.
Aaaaaa, to wszystko wyjaśnia, a tak w ogóle gdzie jest Niall ? Przed chwilą tu był.- zapytał Liam
Kuchnia. - odpowiedziałam z rozbawieniem.
Z kąd, to wiesz ? .- powiedział Zayn
Jestem Directionerką, i wiem co Niall lubi .- odpowiedziałam
Oo tu jesteś, gdzie byłeś ? .- zapytał Zayn Nialla po czym on odpowiedział że zrobił nam śniadanie.
Jak miło, obudziłam się i zobaczyłam swoich idoli i do tego na żywo i dodatkowo jeszcze jeden z nich zrobił śniadanie ! Ja bym tak mogła codziennie ! .- oznajmiłam
Mówisz i masz .- odpowiedział rozbawiony Niall, po czym zjedliśmy śniadanie. W trakcie jedzenia gadaliśmy o wszystkim i o niczym, w sumie to ja więcej opowiadałam osobie bo o nich już wiedziałam praktycznie wszystko. Wypytałam ich o wszystko, co zawsze chciałam wiedzieć na co odpowiedzieli szczerze. Po śniadaniu poszłam umyć zęby, po czym wszyscy się ubraliśmy.
Pewnie musicie już jechać prawda ? .- spytałam ich ze smutkiem
Chyba możemy jeszcze dzisiaj zostać, tour-bus ma być naprawiony za 3 godziny, możemy ruszyć do Sheffield wieczorem? .- spytał Louis Paula, po czym wszyscy zrobili minę jak kot ze 'Shreka'.
No dobra, możecie zostać do wieczora, wyszalejcie się .- odpowiedział Paul po czym chłopacy zaczeli skakać z radości, zresztą ja sama zaczełam.
To co chcecie robić ?.- spytałam
Może pójdziemy do kina ? Tam jest przynajmniej ciemno i może nikt nas nie rozpozna .- zaproponował Zayn
W sumie to dobry pomysł, ej gdzie Harry ? .- spytał Louis, potem poszliśmy szukać Harrego. Siedział na dole i bawił się z moim kotem który się do niego cały czas łasił, widać było że mu się to podoba.
Czemu nie mówiłaś że masz kota?! On jest cudowny, ale dlaczego tak ciągle miauczy ? .- zapytał Harry.
Bo chce wyjść na ogródek.- powiedziałam po czym lekko zachichotałam.
Aaa, a moge ją wypuścić ? A jak się nazywa ? .- wypytywał Harry
Tak, możesz ja wypuścić, i nazywa się Dusty .- odpowiedziałam
Ej mój kot też się tak kiedyś nazywał .- powiedział
Wiem, i mi się to spodobało i nazwałam tak samo .- rzekłam z uśmiechem, po czym wszyscy wyszliśmy na ogródek. Harry bawił się z Dusty, Louis ganiał Liama z łyżką, Zayn się opalał bo była ładna pogoda,a Niall oczywiście jadł lody.

______________________________________________________________________________

Przepraszam jak są jakieś błędy, nie jestem dobra z polskiej ortografi :D 
Podobało się ? czy może nie? Dajcie znać w komentarzu :)

Niallowa <3