Wednesday, 22 May 2013

Rozdział 5


Otworzyłam lekko moje ciężkie powieki i przyzwyczajałam się powoli do słońca padającego przez okno do mojego pokoju, i zerknęłam szybko przez jedno oko na mój telefon która godzina. Kur*a, 8.30 spóźniłam się do szkoły – pomyślałam sobie. Szybko poszłam umyć zęby nawet nie jadłam śniadania bo wiedziałam że nie mam czasu i zaczęłam nakładać szybko lekki makijaż po czym zaczęłam się czesać. Boże ale ja jestem głupia ! - powiedziałam sama do siebie, po czym zorientowałam się że dzisiaj mamy wolne od szkoły ponieważ jest tak zwane angielskie święto 'Bank Holiday'. Wtedy ma się wolne bo królowa płaci w ten dzień, i nie trzeba chodzić do pracy, w sumie tylko nie którzy bo parę osób i tak musiało iść. I w takie właśnie dni nie chodzimy do szkoły, ja naprawdę jestem taka głupia, że nawet nie pamiętam kiedy mam wolne ? Najwyraźniej tak. Poszłam na dół nałożyć Dusty jedzenie, po czym sama zrobiłam sobie śniadanie i usiadłam przy stole by je zjeść. Po chwili coś mnie wystraszyło, a była to wibracja która pochodziła z mojego telefonu. Wzięłam urządzenie do ręki, dostałam wiadomość od Harrego.
Nie zapomnij o dzisiejszym koncercie, całuję Harry xx.- Uśmiechnęłam się do ekranu komórki na samą myśl o tym wydarzeniu. Poszłam na górę wybrać jakiś strój na koncert. Po godzinie kombinowania co mam założyć zdecydowałam się na rajtuzy które miały wzorek przez które wydawało się jakby były to podkolanówki, dżinsowe krótkie spodenki i do tego bluzka z One Direction wsadzona do środka. Oczywiście nie zabrakło biżuterii. Spojrzałam na zegarek, została jeszcze godzina do wyjazdu. Zaczęłam się ubierać w strój który uszykowałam wcześniej, potem pomalowałam się ale już nie delikatnie tylko trochę bardziej wyraźniej. Włosy lekko podkręciłam i byłam już gotowa żeby wyjść, i przeżyć najlepszą noc w moim życiu. Zaraz taksówkarz którego zamówili chłopcy zabrał mnie na miejsce gdzie się odbywało całe zdarzenie. Po godzinie jazdy byliśmy już na miejscu. Było tam tyle fanek że nie mogłam w to uwierzyć. Wszystkie były bardzo podekscytowane, co wyrażały przez pisk. Chociaż było parę opanowanych ale było widać że nie mogą się już doczekać, zupełnie tak jak ja. Po jakimś czasie zaczęli kasować nasze bilety i powoli wpuszczać na sale gdzie wszystko miało się odbyć. Miałam miejsce w pierwszym rzędzie, co mnie jeszcze bardziej cieszyło. Sala zapełniła się cała w przeciągu paru minut, gdy już wszyscy zajęli swoje miejsce włączyli filmik początkowy, oglądałam go tysiąc razy na internecie ale teraz oglądało się jeszcze lepiej niż wtedy ponieważ było to na żywo. Zaraz jak się skończył filmik chłopacy wparowali na scenę. Wszyscy wstali z miejsca i zaczęli wiwatować, co ja też uczyniłam. Chłopcy zaczęli od piosenki Live While We're Young. Gdy doszło do piosenki Little Things rozkleiłam się tak jak wtedy gdy grałam na keyboardzie a chłopacy śpiewali. Louis dostrzegł mnie i zobaczył jak wycieram łzy, zaczął się do mnie uśmiechać i i pomachał do mnie. Z tego co zrozumiałam z jego szeptania to powiedział żebym się rozchmurzyła, na co odpowiedziałam szerokim uśmiechem. Dobiegł koniec koncertu, wszyscy z biletami V.I.P poszli na salę gdzie czekali na nas już chłopcy. Zobaczyli jak wchodzę i się do mnie uśmiechnęli, na co ja odpowiedziałam tak samo. Zaczeło się od Zayna, to on najpierw podpisał mi płytę po czym zrobił to Liam,Louis,Harry i oczywiście Niall.
Poczekaj w tamtym pokoju,ok ? .- powiedział Niall, i wskazał mi palcem jakiś pokój obok.
Spoko.- rzekłam z uśmiechem po czym ruszyłam w miejsce które przed chwilą wskazał mi Irlandczyk. Weszłam do pokoju były tam kanapy,wieszaki na których wisiały jakieś cciuchy, oraz toaletki na którym było mnóstwo kosmetyków. To zapewnię musiała być ich garderoba. Nagle zobaczyłam Josha, perkusistę 1D. Podeszłam bliżej niego, i zaczęłam konwersacje.
To..t..ty..ty jesteś Josh?! Mogę autograf ? .- zapytałam podekscytowana.
Jasne, a dla kogo mam napisać? I jak się tu znalazłaś? Tylko osoby z bandy mogą tu wchodzić.- powiedział.
Tak wiem, Niall kazał mi tutaj zaczekać, i podpisać dla [T.I] .- powiedziałam po czym się zarumieniłam.
Dla [T.I] najpiękniejszej dziewczyny na świecie Josh xx .- wyszeptał gdy pisał ten tekst na kartce którą mu dałam żeby mi się podpisał.
Dziękuje bardzo, ale nie musiałeś tego pisać wiem że nie jestem ładna.- rzekłam
Co ?! To nie prawda ? Chyba sobie żartujesz, jesteś najładniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek widziałem. - odpowiedział po czym się zaczerwieniłam. Zaraz potem chłopacy weszli do garderoby.
O, widzę że poznałaś już Josha .- powiedział Louis z uśmiechem.  

_____________________________________________________________________________

Przepraszam za wszelkie błędy 

Niallowa <3

1 comment:

  1. Pozdro z nieba!!! Kur*a jak przeczytam kolejny to nawet z nieba wyparuję!!!

    ReplyDelete