Następnego dnia.
Obudził mnie śmiech. Nie
mogłam podnieść głowy bo strasznie mnie bolała.
-Wstawać gołąbki.-
usłyszałam głos Harrego, i wtedy zorientowałam się że leże
całkiem naga na kanapie razem z Niallem. Oblałam się rumieńcem,
było mi bardzo wstyd. Tylko modliłam się żeby reszta nie zeszła
na dół ale na moje nieszczęście, tak się stało. - Uuu, a co tu
się działo w nocy ? .- zapytał Louis na co reszta zachichotała.
-Niall wstawaj kurna ! .- budziłam blondyna, który twardo spał.
-Co się dzieje ? Co się stał..- nie dokończył zdezorientowany
Niall. -O kur*a.- powiedział pod nosem. -Macie 2 minuty żeby pójść
na górę a my nie będziemy patrzeć. - oznajmił Liam po czym
zaczął liczyć a my zaczęliśmy biec owinięci kocem na górę do
pokoju Irlandczyka. -Ale wpadka.- zaśmiał się blondyn. -No co ty
nie powiesz ? .- odpowiedziałam mu a potem oznajmiłam go że idę
wziąć prysznic. Przejechałam lekko palcami przez moje za
kołtunione włosy i weszłam pod prysznic. Pozwoliłam moim włosom
opaść na moje ramiona i delektowałam się ciepłością wody
spływającej po moim ciele. Po 15 minutach wyszłam z łazienki
owinięta w ręcznik. -Masz kochanie ubierz na razie moje ubrania a
po śniadaniu zawiozę cię do domu.- powiedział. Ja szybko
założyłam na siebie dresy i luźną bluzkę Nialla po czym
zeszliśmy razem na dół do reszty. -Macie zrobiliśmy tosty.-
poinformował nas Zayn, a my zasiedliśmy do stołu i zjedliśmy
nasze śniadanie ze smakiem popijając pomarańczowym sokiem. - To co
u was się działo w nocy, jeżeli można wiedzieć ? .- zapytała
wścibska Eleanor, a my z Niallem się na siebie popatrzyliśmy i
zarumieniliśmy. -Nie twoja sprawa Eleanor.- powiedział oschle
Niall. -Okej, okej, nie to nie.- rzekła. Po śniadaniu Niall odwiózł
mnie do domu, całą podróż przesiedzieliśmy cicho, byliśmy
wstrząśnięci tą sytuacją z rana. Byliśmy już przed moim
apartamentem Niall dał mi buziaka na pożegnanie i rozeszliśmy się
w swoje strony. Otworzyłam drzwi mojego apartamentu, i położyłam
klucze na stoliku obok. Poszłam wybrać świeże ciuchy odpowiednie
na dzisiejszą pogodę, po czym je założyłam na siebie.
Postanowiłam się spotkać z Natalią. Poszłam do jej apartamentu
obok,i zapukałam lekko w drzwi, które zaraz mi otworzyła. -Ooo,
cześć [T.I] wejdź .- poinstruowała mnie rękoma żebym weszła do
środka. -. Idziemy gdzieś ? Jest ładna pogoda, co ty na to żeby
pójść na kawę do Starbucksa ?- zapytałam brunetkę. -Hmm w sumie
czemu nie ? Czekaj tylko się jeszcze umaluję ok ? .- jak to
Natalia, zawsze musiała wyglądać ładnie, chociaż i tak już była
ładna bez tego malowania. -Już możemy iść.- oznajmiła biorąc
klucze z ławy. Natalia zamknęła drzwi i ruszyłyśmy spacerkiem w
stronę Starbucksa. - Ej widziałam tą sprawę z Joshem..tak z
Joshem, kto to w ogóle jest ? .- spytała mnie Natalia, a ja nie
chciałam o tym gadać ale odpowiedziałam jej bo przecież to moja
przyjaciółka więc ma prawo wiedzieć takie rzeczy prawda ?
Opowiedziałam jej tą sytuację krótko i na temat. Nie była
zadowolona zachowaniem Josha, zresztą tak jak ja. Także
opowiedziałam jej o naszej wpadce z Niallem dzisiaj z rana, śmiała
się w niebo głosy. Zaraz stałyśmy przed wejściem do kawiarni,
otworzyłyśmy drzwi i zobaczyłyśmy że jest pełno ludzi w środku,
nie wiedzieliśmy co się dzieję. Zignorowaliśmy to i
przedostaliśmy się do lady, gdzie zamówiłyśmy nasze napoje. - O
ja pierdziele , Natalia patrz ! .- krzyknęłam do niej i pokazałam
palcem a ona popatrzyła się w stronę człowieka na którego
pokazywałam palcem. -Ja nie wierze ! To J...Justin.. B-bieber.-
mówiła w niebo wzięta. Ona od zawsze była zakochana w Justinie
była chyba największą belieberką jaką kiedykolwiek w życiu
znałam. Szybko ruszyła w jego stronę, ciągnąc mnie za sobą.
-Czy można zrobić sobie z tobą zdjęcie ? .- zapytałam na co on
pokiwał głową w geście zgodzenia się. Zrobiłyśmy sobie z nim
zdjęcie i chwilę z nim gadaliśmy. -A więc, jesteście z Polski,
tak ? .- zapytał na co odpowiedziałyśmy. -Byłem tam, strasznie mi
się podobało.- oznajmił. - Czy ja cię skądś nie znam ? .-
skierował pytanie w moją stronę. -Nie sądzę..- powiedziałam, w
końcu skąd taka supergwiazda miała by mnie znać ? Potem
spojrzałam się co trzyma w ręku..gazeta. Chłopak zobaczył na co
się patrze i zaglądnął na pierwszą stronę. Oczywiście
znajdowała się tam ta sytuacja z Joshem, przecież to był tak nie
dawno, ludzie nie dadzą spokoju. -Ooh, już chyba wiem skąd cię
kojarzę.- oznajmił. Zaraz się rozeszliśmy, Natalia jeszcze chwilę
tam została i z nim gadała, a ja poszłam do domu Nialla żeby
oddać mu pożyczone rzeczy. Zapukałam do jego drzwi, i otworzyła
mi Perrie. -Hej , [T.I], wejdź, miło cie znowu widzieć.-
powiedziała przyjaźnie dziewczyna Malika.
________________________________________________________________________________
I jak się podobało ? Nie miałam za bardzo czasu napisać tego rozdziału, bo laptop mi się popsuł i zapomniałam hasła do konta -.- ale już je odzyskałam :) Ale laptop nadal jest popsuty więc niewiem kiedy dodam następny, ale może uda mi się jeszcze na rodziców laptopie coś dodać :) Jak myślicie co będzie dalej ? Jak się potoczą sprawy ? Napiszcie w komentarzu. Nie dodam następnego rozdziału jak nie będzie przynajmniej 3-5komentarzów, bo wydaje mi się jak bym pisałą to opowiadanie tylko dla siebie :c
/Niallowa <3