Wednesday, 22 May 2013

Rozdział 1


Rozdział 1

Jak zwykle w tygodniu wstałam o 7.05, poszłam zjeść śniadanie aby potem umyć zęby I przebrać się w mundurek szkolny. Mundurek – coś czego nie cierpie ale za razem nawet lubie, bo wtedy nikt nie wyzywa kogoś dlatego że ma tańsze ciuchy. I drugi powód dlaczego go lubie to to że nie musze z rana wybierać co ubrać co oszczędza mi czas i pozwala trochę dłużej pospać. Po mojej codziennej porannej rutynie przyjaciółka przyszła po mnie i razem ruszyłyśmy w strone przystanku autobusowego. Po 5 minutach byłyśmy już na miejscu, jak zwykle autobus musiał się spóźnić przez co i my się troche spóźniłyśmy do szkoły. Nauczycielka niecierpi jak się spóźniamy a zdaża nam się to bardzo często, my to mamy daleko gdzieś chociaż nie powinnyśmy bo jesteśmy już w 11 klasie czyli ostatniej. Nauczyciele nam cały czas tłumaczą żebyśmy się nie spóźniały bo to później będzie zapisane w naszej bazie danych i dlatego będziemy mogły mieć problem żeby dostać prace. W szkole dzień minął jak codzień, najpierw miałam lekcje tańca, potem angielski, następnie dwie godziny religi na której zabrali mi telefon bo słuchałam muzyki ,z resztą jak zawsze i dopiero po lekcjach mogłam go odzyskać. Całą przerwe na lunch przegadałam z moimi przyjaciółkami – Gośką, Zośką I Natalia. Następnie poszłyśmy na dwie ostatnie lekcje czyli muzyka oraz lekcja wychowania fizycznego. Do domu wruciłam tak samo jak przyjechałam do szkoły czyli autobusem. Po 15 minutach jazdy wysiadłam i ruszyłam w strone mojego domu. Jak już byłam w domu to zjadłam obiad i poszłam na góre do mojego pokoju. Pierwsze co to przebrałam się w moje ulubione dresy i luźną bluzke, i weszłam na laptopa zobaczyć co się dzieje na facebooku i twitterze. Sprawdziłam wszystkie profile moich idoli na twitterze by zobaczyć czy dodali coś nowego. Moich idoli czyli One Direction, tylko oni utrzymują mnie przy życiu gdyby nie oni pewnie już dawno by mnie na tym świecie nie było. Pare razy próbowałam podciąć sobie żyły czy coś w tym stylu. Nikt o tym nigdy nie wiedział nawet moje przyjaciółki, pewnie nie skapneły się dlatego że zawsze nosze branzoletki na ręce na której mam blizny i ich nie widać. Jak słucham One Direction to zapominam o całym bożym świecie, ich piosenki mnie tak jakby to ująć ..hmm.. uspokajają. Niewiem dlaczego ale tak poprostu mam. Wracając do moich blizn, pewnie się zastanawiacie dlaczego się ciełam prawda ? Dlatego że już wszystkie miałam dość,w szkole mnie nie lubią dlatego że jestem polką, wręcz nienawidzą. Ale nie tylko mnie moje przyjaciółki tak samo. Jesteśmy jedynymi polkami w szkole, zawsze się nas czepiają bo gadamy po polsku, pewnie dlatego że nas nie rozumieją i myślą że gadamy o nich, chociaż to nie prawda nie jesteśmy takie chamskie. Nawet nauczyciele nam zabraniają gadać po polsku, mówią że znamy angielski więc mamy gadać po angielsku bo to angielska szkoła. Dużo razy uczniowie nam mówili rzeczy typu 'wracajcie do swojego kraju' albo 'wy polskie suki'. Miałam poprostu tego dość.
Nadeszła sobota ja jak zwykle szłam opiekować się dziećmi mojego brata bo on i jego żona zazwyczaj pracują w soboty, a ja sobie przy tym dorabiam. Po dłuszym czasie u dzieciaków wruciłam do domu nie miałam ochoty nigdzie iść, więc siedziałam na laptopie aż do wieczora. Musiałam się zająć moim fan-pagem na facebooku o one direction. Dawno nie wchodziłam a nie chciałam wylecieć z tej stronki za bardzo ją lubię . Inne adminki na tej stronie też są bardzo spoko, w końcu to moja rodzina co nie ? Rodzina Directioners. Wszystkie directioners są miłe i troskliwe zawsze pocieszą to najbardziej kocham w tym fandomie. Było już dosyć późno więc poszłam się wykąpać, zaraz potym jak moi rodzice wyszli do znajomych na impreze bo koleżanka mojej mamy miała urodziny. Napuściłam wody do wanny do której po krótkim czasie weszłam. Umyłam włosy I chwile leżałam w wannie i się rozkoszowałam ciepłem wody. Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Ktoś zapukał do drzwi, zastanawiałam się kto to taki mógł być wkońcu była już koło 22. Szybko wytarłam się i założyłam czystą bielizne oraz troszeczke większą koszulke w której lubiłam spać, a na to zarzuciłam szlafrok. Szybko zeszłam na dół po schodach żeby otworzyć drzwi. Zaskoczyło mnie to co zobaczyłam po otworzeniu drzwi, stał tam nikt inny niż Paul. Paul czyli menadżer 1D. Spytałam się co on tu robi, zepsół im się tour bus odpowiedział. I spytał czy mogl by z chłopcami przenocować jeden dzień , bo w pobliżu nie ma żadnego hotelu a jak był jakiś to był zajęty. Oczywiście moja odpowiedź to było tak! Kto by się nie zgodził ? Nie mogłam uwierzyć że zaraz poznam swoich idoli.

_____________________________________________________________________________

Przepraszam jak są jakieś błędy, mam nadzieję że wam się podobało :) 

Niallowa <3

No comments:

Post a Comment