Rozdział 1
Jak zwykle w tygodniu
wstałam o 7.05, poszłam zjeść śniadanie aby potem umyć zęby I
przebrać się w mundurek szkolny. Mundurek – coś czego nie
cierpie ale za razem nawet lubie, bo wtedy nikt nie wyzywa kogoś
dlatego że ma tańsze ciuchy. I drugi powód dlaczego go lubie to
to że nie musze z rana wybierać co ubrać co oszczędza mi czas i
pozwala trochę dłużej pospać. Po mojej codziennej porannej
rutynie przyjaciółka przyszła po mnie i razem ruszyłyśmy w
strone przystanku autobusowego. Po 5 minutach byłyśmy już na
miejscu, jak zwykle autobus musiał się spóźnić przez co i my się
troche spóźniłyśmy do szkoły. Nauczycielka niecierpi jak się
spóźniamy a zdaża nam się to bardzo często, my to mamy daleko
gdzieś chociaż nie powinnyśmy bo jesteśmy już w 11 klasie czyli
ostatniej. Nauczyciele nam cały czas tłumaczą żebyśmy się nie
spóźniały bo to później będzie zapisane w naszej bazie danych i
dlatego będziemy mogły mieć problem żeby dostać prace. W szkole
dzień minął jak codzień, najpierw miałam lekcje tańca, potem
angielski, następnie dwie godziny religi na której zabrali mi
telefon bo słuchałam muzyki ,z resztą jak zawsze i dopiero po
lekcjach mogłam go odzyskać. Całą przerwe na lunch przegadałam z
moimi przyjaciółkami – Gośką, Zośką I Natalia. Następnie
poszłyśmy na dwie ostatnie lekcje czyli muzyka oraz lekcja
wychowania fizycznego. Do domu wruciłam tak samo jak przyjechałam
do szkoły czyli autobusem. Po 15 minutach jazdy wysiadłam i
ruszyłam w strone mojego domu. Jak już byłam w domu to zjadłam
obiad i poszłam na góre do mojego pokoju. Pierwsze co to przebrałam
się w moje ulubione dresy i luźną bluzke, i weszłam na laptopa
zobaczyć co się dzieje na facebooku i twitterze. Sprawdziłam
wszystkie profile moich idoli na twitterze by zobaczyć czy dodali
coś nowego. Moich idoli czyli One Direction, tylko oni utrzymują
mnie przy życiu gdyby nie oni pewnie już dawno by mnie na tym
świecie nie było. Pare razy próbowałam podciąć sobie żyły czy
coś w tym stylu. Nikt o tym nigdy nie wiedział nawet moje
przyjaciółki, pewnie nie skapneły się dlatego że zawsze nosze
branzoletki na ręce na której mam blizny i ich nie widać. Jak
słucham One Direction to zapominam o całym bożym świecie, ich
piosenki mnie tak jakby to ująć ..hmm.. uspokajają. Niewiem
dlaczego ale tak poprostu mam. Wracając do moich blizn, pewnie się
zastanawiacie dlaczego się ciełam prawda ? Dlatego że już
wszystkie miałam dość,w szkole mnie nie lubią dlatego że jestem
polką, wręcz nienawidzą. Ale nie tylko mnie moje przyjaciółki
tak samo. Jesteśmy jedynymi polkami w szkole, zawsze się nas
czepiają bo gadamy po polsku, pewnie dlatego że nas nie rozumieją
i myślą że gadamy o nich, chociaż to nie prawda nie jesteśmy
takie chamskie. Nawet nauczyciele nam zabraniają gadać po polsku,
mówią że znamy angielski więc mamy gadać po angielsku bo to
angielska szkoła. Dużo razy uczniowie nam mówili rzeczy typu
'wracajcie do swojego kraju' albo 'wy polskie suki'. Miałam poprostu
tego dość.
Nadeszła sobota ja jak
zwykle szłam opiekować się dziećmi mojego brata bo on i jego żona
zazwyczaj pracują w soboty, a ja sobie przy tym dorabiam. Po dłuszym
czasie u dzieciaków wruciłam do domu nie miałam ochoty nigdzie
iść, więc siedziałam na laptopie aż do wieczora. Musiałam się
zająć moim fan-pagem na facebooku o one direction. Dawno nie
wchodziłam a nie chciałam wylecieć z tej stronki za bardzo ją
lubię . Inne adminki na tej stronie też są bardzo spoko, w końcu
to moja rodzina co nie ? Rodzina Directioners. Wszystkie directioners
są miłe i troskliwe zawsze pocieszą to najbardziej kocham w tym
fandomie. Było już dosyć późno więc poszłam się wykąpać,
zaraz potym jak moi rodzice wyszli do znajomych na impreze bo
koleżanka mojej mamy miała urodziny. Napuściłam wody do wanny do
której po krótkim czasie weszłam. Umyłam włosy I chwile leżałam
w wannie i się rozkoszowałam ciepłem wody. Wszystko co dobre
kiedyś się kończy. Ktoś zapukał do drzwi, zastanawiałam się
kto to taki mógł być wkońcu była już koło 22. Szybko wytarłam
się i założyłam czystą bielizne oraz troszeczke większą
koszulke w której lubiłam spać, a na to zarzuciłam szlafrok.
Szybko zeszłam na dół po schodach żeby otworzyć drzwi.
Zaskoczyło mnie to co zobaczyłam po otworzeniu drzwi, stał tam
nikt inny niż Paul. Paul czyli menadżer 1D. Spytałam się co on tu
robi, zepsół im się tour bus odpowiedział. I spytał czy mogl by
z chłopcami przenocować jeden dzień , bo w pobliżu nie ma żadnego
hotelu a jak był jakiś to był zajęty. Oczywiście moja odpowiedź
to było tak! Kto by się nie zgodził ? Nie mogłam uwierzyć że
zaraz poznam swoich idoli.
_____________________________________________________________________________
Przepraszam jak są jakieś błędy, mam nadzieję że wam się podobało :)
Niallowa <3
No comments:
Post a Comment