Zaczęłam wiercić
się, tak aby blondyn mnie puścił na podłogę, chociaż i tak to
nic nie dało.
Puść mnie ! .-
wydarłam się na niego.
Jesteś tego pewna
? .- zapytał co ja tylko potwierdziłam, a chłopak ruszył z
powrotem w miejsce w którym przed chwilą siedziałam i rzucił mnie
na łóżko. - Niall ! Kurde no , przestań!! .- krzyczałam poprzez
śmiech ponieważ chłopak mnie łaskotał. - No okej,okej .-
powiedział i zostawił mnie w spokoju. A ja ruszyłam do mojej szafy
i wyciągnęłam jakieś ciuchy dopasowane do dzisiejszej pogody. A
było bardzo gorąco. Poszłam do łazienki się przebrać i uczesać
no i jak zawsze nałożyć lekki makijaż. Po 15 minutach byłam już
gotowa. - No to gdzie tak chciałeś iść ? .- zapytałam. - Idziemy
do wesołego miasteczka z chłopakami i ich dziewczynami, a ty
idziesz z nami.- oznajmił. Nie miałam ochoty protestować, bo
szczerze mówiąc dawno nie byłam w wesołym miasteczku, i miałam
ochotę zabawić. Wyszliśmy z Niallem z mojego apartamentu a ja go
zamknęłam na klucz. Blondyn splótł nasze ręce i szliśmy w
stronę wesołego miasteczka. - Gdzie oni będą czekać ? .-
spytałam. - Spotkamy się na miejscu .- oznajmił. Spacerowaliśmy i
gadaliśmy o wszystkim i o niczym aż w końcu dotarliśmy tam gdzie
mieliśmy. Przywitaliśmy się z wszystkimi, i poszliśmy kupić
bilety. W wesołym miasteczku było tyle atrakcji ! Nie wiedzieliśmy
od czego zacząć, chłopaki oczywiście chcieli iść na kolejkę
górską, na którą ja bałam się wejść, nigdy nie lubiłam
takich rzeczy, za dużo naoglądałam się horrorów w których coś
się stawało właśnie na takich rzeczach. - No prosimy cię [T.I],
nie bój się będziemy obok, nioo plosę .- przekonywał mnie Harry
z oczkami słodkiego kotka. -No okej, ale jak coś mi się stanie..-
zaczęłam ale Niall nie pozwolił mi dokończyć i pociągnął mnie
w stronę kolejki. Ujrzałam śmierć przed oczami. Bałam się jak
cholera, ale zrobiłam to tylko dla chłopaków. Zajęliśmy swoje
miejsca, ja siedziałam koło Niallera, A reszta też siedziała
parami, oprócz Harrego on siedział z jakimś facetem, który też
szedł na kolejkę górską. Zapieliśmy pasy, no i przejażdżka się
zaczęła. Na początku było okej bo jechała wolno, ale potem... to
było piekło. Darłam się w niebo głosy, i przytulałam do Nialla
jak najbardziej mogłam. On też krzyczał ale nie tak głośno jak
ja, i on się śmiał bo mu się to podobało ale mi wręcz
przeciwnie. W końcu piekło się skończyło, wychodziliśmy z
naszego wagonika. Ja zachwiałam się , miałam nogi jak z galarety.
Szybko złapałam się Nialla i przytuliłam do niego. - Już
kochanie, nic ci nie jest, nie było tak źle. - zaczął się śmiać,
na co ja popatrzyłam się an niego zło wrogim wzrokiem w
odpowiedzi. Wszyscy nie wiedzieli o co chodzi, i się na nas
patrzyli. - Kochanie ? - spytał Liam, a my zaczerwieni się na niego
poparzyliśmy i nie wiedzieliśmy co powiedzieć. Zapomnieliśmy że
im tego nie powiedzieliśmy. - Aww, jak słodko, ale czemu nam tego
nie powiedzieliście co ? Ta trudno było ? Dobra ruszamy na następną
atrakcje ! .- oznajmił Harry. Po całym dniu atrakcji, wróciliśmy
do domu chłopaków. - O Jezu ale jestem zmęczona .- żaliła się
Eleanor, wszyscy tylko kiwnęli głową na oznakę że oni też. -
Zamawiamy żarcie ? .- powiedział Niall. Typowy Niall tylko jedzenie
mu w głowie. - W sumie ja też jestem głodna .- powiedziałam a
wszyscy potwierdzili. Zamówiliśmy jedzenie i gadaliśmy. - No to
powiedzcie nam jak to się zaczęło, jak długo jesteście razem ?
.- skierowała Perrie pytanie do mnie i Nialla. - Bardzo krótko .-
odpowiedzieliśmy, bo taka była prawda. Pół godziny później,
przyjechała pizza, każdy zjadł tyle ile mógł i powoli się
zbierali już do swoich pokoi żeby pójść spać. - Dobra ja już
się muszę zbierać bo jest już późno .- oznajmiłam. - Nigdzie
nie idziesz, nie pozwolę ci tej porze wracać, zostań dzisiaj na
noc co ? Prosze .- błagał mnie blondyn. - Nie przesadzaj nie będę
wam przeszkadzać, nie jest jeszcze aż tak późno że nie mogę
sama wrócić, a zresztą nie mam swoich rzeczy .- powiedziałam i
ruszyłam w stronę przedpokoju. My ci coś pożyczymy .- powiedziała
Danielle. Wszyscy mnie namawiali żebym została, a więc tak
zrobiłam. - Chcecie jeszcze się czegoś napić ? - spytał Harry. -
No po jednym możemy się napić i idziemy spać .- powiedział Louis
i popatrzył się na Eleanor a ta się zgodziła. - My w sumie też
po jednym możemy .- powiedział Zayn. No więc poszliśmy do kuchni
i przysiedliśmy przy stole i wypiliśmy po jednym. Szczerze mówiąc
trochę więcej niż jeden, wszystkim wódka wchodziła tak dobrze
jak nigdy dotąd. Wszyscy poszli do góy zostałam tylko ja i Niall.
Gadaliśmy i śmialiśmy się tylko nie za głośno żeby nie obudzić
reszty, i jeszcze trochę wypiliśmy. Nagle nasze usta były złączone
w pocałunku, i nasze języki toczyły walkę. Po chwili byliśmy już
na kanapie nadal się całując.
_____________________________________________________________________________
Jak myslicie co się stanie w następnym rozdziale ? Przeraszam za jakie kolwiek błędy , tak jak zawsze xd :D
Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział, powinien być za niedługo. :)
Niallowa <3
Podoba mi się ;3 Serio nie wiem czemu nie ma tu komentarzy, to jest mega ;) ~` Natalia
ReplyDeleteTeraz to na sera umarłam!!!!!!!!!!!!!!! Piękne!!!!!
ReplyDelete