Otworzyłam lekko moje ciężkie
powieki i przyzwyczajałam się powoli do słońca padającego przez
okno do mojego pokoju, i zerknęłam szybko przez jedno oko na mój
telefon która godzina. Kur*a, 8.30 spóźniłam się do szkoły –
pomyślałam sobie. Szybko poszłam umyć zęby nawet nie jadłam
śniadania bo wiedziałam że nie mam czasu i zaczęłam nakładać
szybko lekki makijaż po czym zaczęłam się czesać. Boże ale ja
jestem głupia ! - powiedziałam sama do siebie, po czym
zorientowałam się że dzisiaj mamy wolne od szkoły ponieważ jest
tak zwane angielskie święto 'Bank Holiday'. Wtedy ma się wolne bo
królowa płaci w ten dzień, i nie trzeba chodzić do pracy, w sumie
tylko nie którzy bo parę osób i tak musiało iść. I w takie
właśnie dni nie chodzimy do szkoły, ja naprawdę jestem taka
głupia, że nawet nie pamiętam kiedy mam wolne ? Najwyraźniej tak.
Poszłam na dół nałożyć Dusty jedzenie, po czym sama zrobiłam
sobie śniadanie i usiadłam przy stole by je zjeść. Po chwili coś
mnie wystraszyło, a była to wibracja która pochodziła z mojego
telefonu. Wzięłam urządzenie do ręki, dostałam wiadomość od
Harrego.
Nie zapomnij o dzisiejszym koncercie,
całuję Harry xx.- Uśmiechnęłam się do ekranu komórki na samą
myśl o tym wydarzeniu. Poszłam na górę wybrać jakiś strój na
koncert. Po godzinie kombinowania co mam założyć zdecydowałam się
na rajtuzy które miały wzorek przez które wydawało się jakby
były to podkolanówki, dżinsowe krótkie spodenki i do tego bluzka
z One Direction wsadzona do środka. Oczywiście nie zabrakło
biżuterii. Spojrzałam na zegarek, została jeszcze godzina do
wyjazdu. Zaczęłam się ubierać w strój który uszykowałam
wcześniej, potem pomalowałam się ale już nie delikatnie tylko
trochę bardziej wyraźniej. Włosy lekko podkręciłam i byłam już
gotowa żeby wyjść, i przeżyć najlepszą noc w moim życiu. Zaraz
taksówkarz którego zamówili chłopcy zabrał mnie na miejsce gdzie
się odbywało całe zdarzenie. Po godzinie jazdy byliśmy już na
miejscu. Było tam tyle fanek że nie mogłam w to uwierzyć.
Wszystkie były bardzo podekscytowane, co wyrażały przez pisk.
Chociaż było parę opanowanych ale było widać że nie mogą się
już doczekać, zupełnie tak jak ja. Po jakimś czasie zaczęli
kasować nasze bilety i powoli wpuszczać na sale gdzie wszystko
miało się odbyć. Miałam miejsce w pierwszym rzędzie, co mnie
jeszcze bardziej cieszyło. Sala zapełniła się cała w przeciągu
paru minut, gdy już wszyscy zajęli swoje miejsce włączyli filmik
początkowy, oglądałam go tysiąc razy na internecie ale teraz
oglądało się jeszcze lepiej niż wtedy ponieważ było to na żywo.
Zaraz jak się skończył filmik chłopacy wparowali na scenę.
Wszyscy wstali z miejsca i zaczęli wiwatować, co ja też uczyniłam.
Chłopcy zaczęli od piosenki Live While We're Young. Gdy doszło do
piosenki Little Things rozkleiłam się tak jak wtedy gdy grałam na
keyboardzie a chłopacy śpiewali. Louis dostrzegł mnie i zobaczył
jak wycieram łzy, zaczął się do mnie uśmiechać i i pomachał do
mnie. Z tego co zrozumiałam z jego szeptania to powiedział żebym
się rozchmurzyła, na co odpowiedziałam szerokim uśmiechem.
Dobiegł koniec koncertu, wszyscy z biletami V.I.P poszli na salę
gdzie czekali na nas już chłopcy. Zobaczyli jak wchodzę i się do
mnie uśmiechnęli, na co ja odpowiedziałam tak samo. Zaczeło się
od Zayna, to on najpierw podpisał mi płytę po czym zrobił to
Liam,Louis,Harry i oczywiście Niall.
Poczekaj w tamtym pokoju,ok ? .-
powiedział Niall, i wskazał mi palcem jakiś pokój obok.
Spoko.- rzekłam z uśmiechem po czym
ruszyłam w miejsce które przed chwilą wskazał mi Irlandczyk.
Weszłam do pokoju były tam kanapy,wieszaki na których wisiały
jakieś cciuchy, oraz toaletki na którym było mnóstwo kosmetyków.
To zapewnię musiała być ich garderoba. Nagle zobaczyłam Josha,
perkusistę 1D. Podeszłam bliżej niego, i zaczęłam konwersacje.
To..t..ty..ty jesteś Josh?! Mogę
autograf ? .- zapytałam podekscytowana.
Jasne, a dla kogo mam napisać? I jak
się tu znalazłaś? Tylko osoby z bandy mogą tu wchodzić.-
powiedział.
Tak wiem, Niall kazał mi tutaj
zaczekać, i podpisać dla [T.I] .- powiedziałam po czym się
zarumieniłam.
Dla [T.I] najpiękniejszej dziewczyny
na świecie Josh xx .- wyszeptał gdy pisał ten tekst na kartce
którą mu dałam żeby mi się podpisał.
Dziękuje bardzo, ale nie musiałeś
tego pisać wiem że nie jestem ładna.- rzekłam
Co ?! To nie prawda ? Chyba sobie
żartujesz, jesteś najładniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek
widziałem. - odpowiedział po czym się zaczerwieniłam. Zaraz potem
chłopacy weszli do garderoby.
O, widzę że poznałaś już Josha .-
powiedział Louis z uśmiechem.
_____________________________________________________________________________
Przepraszam za wszelkie błędy
Niallowa <3
Pozdro z nieba!!! Kur*a jak przeczytam kolejny to nawet z nieba wyparuję!!!
ReplyDelete